Lovley Make-up Brillance.

Dzisiaj opowiem Wam o podkładzie rozświetlającym Makeup Brillance Lovely.   Postaram się przedstawić jego wady jak i zalety jak najbardziej szczegółowo. 
Opis producenta : Podkład rozświetlający we fluidzie. Zawiera witaminę E oraz czynniki nawilżające i matujące. Formuła na bazie pigmentów odbijających światło, które optycznie wygładzają skórę.

Jeżeli chodzi o ten podkład mam niestety negatywną opinię. Produkt ma kilka plusów, ale niestety przeważają minusy. 
Zacznę chyba od minusów tego produktu, bo jest tego trochę więcej. Największą wadą podkładu Lovley Make-up Brillance jest to, że gdy nałożymy go na twarz powstaje maska, która do tego jeszcze okropnie się świeci. Nie ma możliwości żeby pokazać się ludziom w takim stanie. Konieczne jest użycie pudru. Podkład podobno zawiera jakieś czynniki matujące (opis producenta) ja jednak ich nie zauważam. Mimo, że podkład nawet z nazwy jest rozświetlający tego rozświetlenia za bardzo nie ma. Jest tylko błyszczenie. Ogromną wadą jest także to w jaki sposób produkt wpływa na skórę. Zupełnie nie nawilża skóry, wręcz mam wrażenie, że ją wysusza. Zapycha pory, po dłuższym użyciu pojawiło mi się znacznie więcej wągrów na nosie oraz małych podskórnych krostek na czole. Podkład bardzo roluje się w suchych miejscach, powstają wałeczki stworzone ze skóry i podkładu. Uwydatnia wszelkie załamania i nierówności skóry zamiast je maskować i wygładzać. 


Przejdźmy zatem do zalet. Pierwszą zaletą dla której głównie sięgnęłam po ten produkt to cena - kosztuje około 7 zł. Zaletą też jest to, że nie miałam problemu z doborem koloru.Nie ma w nim ani wyraźnie różowych ani wyraźnie żółtych pigmentów. Najjaśniejszy kolor jest dość ciemny, ale mi pasuje idealnie.  Produkt ładnie wtapia się w skórę i nie powstają plamy. Dobrze kryje przebarwienia skóry takie jak np. piegi i rumieńce. Jest bardzo wydajny. Jest również trwały, utrzymuje się cały dzień, nie znika i nie zmienia koloru. Dla mnie ewidentnym plusem jest to, że nie posiada żadnych drobinek typu brokat czy jakieś inne świecące cuda. Nie lubię tego w podkładach i kremach BB. Rozprowadza się bardzo dobrze przy pomocy pędzla lub gąbeczki. Ja jednak polecam pędzel. Opakowanie jest ładne i trwałe.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.