Błyszczyk Plump Pout Clear Avon.

Jak tam po Świętach? Prezenty udane? Mieścicie się w jeansy? Ja szczerze mówiąc mieszczę się z trudem, ale było warto ;D Dzisiaj napiszę o błyszczyku, który często służy mi jako top, który nakładam na pomadki, których wykończenie mi się nie podoba. Przeźroczysty powiększający usta błyszczyk Plump Pout od Avon.


Świątecznie.

Kochani, postanowiłam zrobić świąteczną przerwę na blogu. Będzie trwała tydzień, później wracam do Was z regularnymi postami :)


Korzystając z okazji chciałabym życzyć Wam zdrowych, rodzinnych i spokojnych Świąt.
Do poczytania :)

Rimmel Riviera Red.

Gdybym do końca życia miała nosić jeden kolor paznokci zdecydowanie byłaby to czerwień. Kocham wszystkie odcienie tego koloru. Jakiś czas temu udało mi się znaleźć ten idealny - 323 z serii Lycra PRO Rimmel. Nazwa idealnie oddaje barwę - piękna i elegancka czerwień - Riviera Red.


Szampon Granat i Aloes Alterra.

Słyszałam i czytałam bardzo wiele dobrych rzeczy o szamponach i odżywkach Alterra. Zdecydowałam się kupić szampon i odżywkę w wersji granat i aloes. Dzisiaj czas na podzielenie się wrażeniami na temat szamponu. Chciałam oba produkty opisać w jednym poście, ale co do odżywki mam pewne wątpliwości i muszę jeszcze ją potestować i zastanowić się co o niej myślę. Szampon Alterra Granat i Aloes, zapraszam.


Volcanic Brown FM Group.

Dzisiaj opowiem o cieniach firmy FM Group. Dwa piękne brązy zamknięte w jednym opakowaniu. Cieni do powiek używam rzadko, bo zazwyczaj rano nie mam czasu ich nakładać. Jak znajdę czas na nałożenie eyelinera to sukces. Po prostu za bardzo lubię spać ;)  Moje ulubione odcienie to właśnie brązy, a Volcanic Brown to idealne zestawienie.


Liebster Blog Award 2014 #3

Po raz kolejny zostałam nominowana do odpowiedzi na pytania tym razem przez Kosmetyczne Testowanie. Dziękuję Ci bardzo i z przyjemnością odpowiadam na zadane pytania. Serdecznie zachęcam wszystkich do zajrzenia na bloga Kosmetyczne Testowanie.

1.Ulubiony olejek to:
Olejek kokosowy. Uwielbiam go za wielofunkcyjność. Sprawdza się u mnie na włosach, do ciała, do twarzy i do demakijażu. Niezastąpiony.

2.Podkład czy krem BB?
Podkład. Wszystkie kremy BB, które testowałam były beznadziejne, może kiedyś trafię na jakiś godny polecenia.

3.Ostatnio przeczytana książka:
Paulina Młynarska & Dorota Wellman "Kalendarzyk Niemałżeński". Tytuł jest dość przewrotny i moim zdaniem nie do końca odpowiada treści książki. Polecam każdej kobiecie.

4.Twój wymarzony prezent:
Nie mam wymarzonego prezentu. Jest wiele rzeczy, które chciałabym mieć. Aktualnie najbardziej ucieszyłabym się chyba z wyjazdu do ciepłych krajów ewentualnie do jakiegoś przytulnego hotelu w górach.

5.Jakiego kosmetyku nie polecasz?
Nie polecam tanich lakierów do paznokci.

6.Jak zakupy to gdzie?
Lubię duże galerie handlowe, w których wszystkie sklepy są w jednym miejscu.

7.Czego najbardziej nie lubisz w blogosferze?
Najbardziej nie lubię jak zawiesza się Blogger, zżera posty i wszystko miesza.

8.Kosmetyk bez którego nie możesz żyć:
Nie jest sprecyzowane czy chodzi o kolorówkę czy pielęgnację więc zakładam że chodzi o wszystkie kosmetyki ogólnie. Jeżeli ktoś miałby mi zabrać wszystko i mogłabym zostawić tylko jeden produkt zostawiłabym sobie mydło.

9.Ulubiony przedmiot w domu?
Waham się między łóżkiem a komputerem ;)

10.Szminka czy błyszczyk?
Kiedyś odpowiedziałabym, że błyszczyk teraz co raz bardziej przekonuję się do szminek. W błyszczykach denerwuje mnie to, że się kleją i włosy przyklejają mi się do ust. Szminka może i jest trudniejsza w aplikacji, ale przynajmniej mnie nie denerwuje. Szminka.

11.Twój ulubiony blog:
Malvina Pe Uwielbiam i zawsze wyczekuję z zapartym tchem na nowy tekst :)

Nie będę nikogo tagować. Jeżeli ktoś z Was ma ochotę odpowiedzieć na pytania to serdecznie zachęcam :)

Ruby Wine FM.

Kolorów jesienno-zimowych na paznokciach ciąg dalszy. Piękny burgundowo bordowy kolor Ruby Wine firmy FM skradł moje serce.



Puder Rimmel Stay Matte.

Dzisiaj opowiem Wam o moim absolutnym ulubieńcu, jeżeli chodzi o pudry. Póki co nie znalazłam nic lepszego. Jestem w trakcie zużywania trzeciego opakowania z rzędu i w zapasie czeka już kolejne. Wiem, że wiele z Was też zna i lubi ten produkt. Świadczy o tym też to, jak ciężko dostać go w drogerii - produkt wiecznie wykupiony, tak zwany efekt blogosfery ;)

Rimmel Stay Matte, puder Rimmel, puder matujący, puder prasowany

Korektor w płynie Forcus & Fix Makeup Revolution.

Ostatnio nie miałam szczęścia do korektorów. Z korektora rozświetlającego FM Group nie byłam do końca zadowolona. Invisible Light z Avon był jeszcze gorszy. Podczas zakupów online trafiłam na korektory Makeup Revolution. Opinii w internecie o tych produktach zbytnio nie było. Cały szał skupił się na paletkach cieni. Postanowiłam kupić i wypróbować, bo skoro cienie są fajne to korektory może też.

Makeup Revolution, korektor, korektor w płynie, korektor pod oczy, Focus & Fix

Frappe FM Group.

Ostatnio coraz częściej sięgam po brązy i beże. W makijażu oka to chyba moje ulubione kolory na co dzień. Ubrania w tej tonacji też bardzo mi się podobają. Naturalną koleją rzeczy brąz ciężki do opisania zagościł też na moich paznokciach. Kolor piękny i nieoczywisty, Frappe.

Frappe, lakier frappe, lakier nude, FM Group, lakier beżowy, lakier naturalny, lakier brązowy, frappe blog

Krem do rąk Aichun Beauty Age Defend.

Krem do rąk to w przypadku mojej suchej skóry podstawowa pielęgnacja. Tym bardziej teraz kiedy pogoda robi się co raz bardziej kapryśna. Im zimniej na dworze tym moja skóra staje się bardziej wymagająca. Przy okazji zakupów w drogerii internetowej do koszyka trafił krem Aichun Beauty, bo podobno intensywnie regenerujący, a to jest mi bardzo potrzebne.


Linki godne polecenia #4.

Linki godne polecenia to seria postów, w których podrzucam Wam 10 linków. Jeżeli nie widzieliście poprzednich części to serdecznie zapraszam do nadrobienia.


Papaya FM Group.

Dzisiaj o kolejnym kolorze firmy FM, którego nazwa nie do końca pasuje mi do odcienia. Tytułowa Papaya to jak dla mnie bardziej dynia, ale tak czy inaczej kolor jest ładny i bardzo jesienny.


Owocowe błyszczyki FM Group.

Za błyszczykami nie przepadam. Jedyną rzeczą, która przekonała mnie do zakupu błyszczyków z FM to cudowne owocowe zapachy. Z dostępnych pięciu wersji wybrałam trzy - malina, wiśnia i banan. Dostępne są jeszcze brzoskwinia i poziomka. Zakupu nie żałuję. Okazało się, że spisują się całkiem dobrze.



Turkusowy lakier z Yves Rocher.

Dzisiaj o lakierze z Yves Rocher, który bardzo mnie rozśmieszył jak go zobaczyłam. Wiem, nie jest to normalne żeby śmiać się z lakieru, ale zaraz się z tego wytłumaczę. Mam kartę stałego klienta w Yves Rocher. Co miesiąc dostaję jakieś kupony rabatowe i możliwość otrzymania jakiegoś produktu za grosz przy zakupie powyżej 7 zł. Akurat potrzebowałam zmywacza, o którym pisałam Wam już jakiś czas temu. Wtedy za grosz mogłam otrzymać lakier. Co mnie w nim rozśmieszyło? Jego gabaryty. Nigdy nie widziałam takiego malutkiego lakieru. To nie jest próbka, to jest pełnowymiarowy produkt. Moim zdaniem ma to swoje zalety.


Plump Pout Honey Delight Avon.

Dzisiaj o błyszczyku z Avon, który podbił moje serce, a musicie wiedzieć, że za błyszczykami nie przepadam. Piękny beżowy nude. Błyszczyki z serii Plump Pout na celu mają optycznie powiększać usta. Coś musi w tym być, bo zaraz po aplikacji czuć charakterystyczne dla tego typu produktów lekki szczypanie, które ja bardzo lubię.


Wibo Wow Sand Glamour nr 3

Dzisiaj o lakierze, który ostatnio bardzo często gości na moich paznokciach. Bardzo podoba mi się wykończenie i połączenie kolorów. Nie wiem, czy lakiery z tej serii są jeszcze dostępne, bo migracja produktów w szafach Wibo jest bardzo wysoka, a kupiłam go już dość dawno temu.


Pomadka ochronna Neutrogena.

Jeżeli czytacie mojego bloga już od jakiegoś czasu pewnie doskonale wiecie, że pomadka ochronna to mój must have. Zwłaszcza jesienią i zimą czuję wielką potrzebę mazania sobie czymś po ustach. Moja "kolekcja" tego typu produktów jest dość spora. Przez przypadek powiększyła się o jeszcze jeden egzemplarz. Pomadkę ochronną Neutrogena dostałam gratis/w zestawie z kremem do rąk tej samej marki, który swoją drogą bardzo lubię i polecam. Ciekawiło mnie czy pomadka sprawdzi się tak samo dobrze.


Kuracja z proteinami mlecznymi Joanna.

Od czasu do czasu wybieram się do hurtowni kosmetycznej kupić lakier do włosów dla mamy i żeby rozejrzeć się czy pojawiło się coś ciekawego. Jakiś czas temu natknęłam się na kurację do włosów suchych i zniszczonych Joanna. Moje włosy zniszczone nie są, suche - zdecydowanie tak. Maska wylądowała w koszyku.


Pomadka ochronna Crazy Cola Laura Conti.

Pomadki ochronne i balsamy pielęgnacyjne do ust jesienią i zimą zużywam w ilościach hurtowych. Moje usta domagają się nawilżenia i ochrony kiedy wychodzę na zewnątrz. Jakiś czas temu kupiłam pomadkę ochronną Crazy Cola. Nie będę ściemniać, skusił mnie zapach. Myślałam, że działanie będzie słabe, okazało się, że jest inaczej.


Maść tranowa.

Jesienią i zimą moje stopy stają się wyjątkowo kapryśne. Skóra jest bardzo napięta i sucha, czasami nawet boli. Na szczęście nie pęka, co niestety ma w zwyczaju robić na dłoniach. Szperałam w internecie w poszukiwaniu jakiegoś cudownego produktu do stóp. Na wielu forach przewijała się maść tranowa. Prawie wszyscy pisali, że zapach ryby jest dla nich nie do zniesienia. Długo zastanawiałam się nad zakupem, bo bałam się tego zapachu, jednak na początku października stopy dały mi nieźle popalić, więc w końcu kupiłam.

maść tranowa, maść tranowa na stopy, sposób na gładkie stopy, nawilżanie stóp

Bell Glam Wear Nude.

Dzisiaj będzie o moim ulubionym błyszczyku. To chyba jedyny produkt tego typu z całej mojej "kolekcji", który na pewno kupię ponownie jak mi się skończy. Uwielbiam jego kolor i zapach. Błyszczyk Bell Glam Wear Nude w kolorze 02.

Bell Glam Wear Nude, recenzja, skład i analiza składu

Balsam do ust wanilia i limonka.

Lip Balm Vanilla Lime pochodzi z H&M. Kupiłam go, bo spodobało mi się opakowanie. Zaciekawiło mnie też połączenie zapachowe. Po balsamie do ust z sieciówki typowo ubraniowej nie spodziewałam się cudów, mimo że wielokrotnie czytałam pozytywne opinie na temat kosmetyków z H&M.


FM Blue Lagoon.

Lakier Blue Lagoon to piękny niebieski kolor. Moim zdaniem nadaje się na każdą porę roku i to właśnie czyni go zupełnie wyjątkowym. Bardzo uniwersalny i głęboki odcień z dwoma wadami.

Candy Pink FM Group.

Dzisiaj opowiem Wam o jednej z moich ulubionych pomadek. Właściwie jest to błyszczyk w pomadce. Skusiło mnie połączenie delikatnego koloru z intensywnym połyskiem i brakiem klejenia się, typowego dla błyszczyków. Candy Pink okazała się strzałem w dziesiątkę.


Icy Blue FM.

Dzisiaj będzie o lakierze, którego nazwa jest iście zimowa, ale kolor moim zdaniem nie do końca. Jasny chłodny błękit z bardzo małymi złotymi drobinkami nadaje się zarówno na zimę jak i na lato oraz wiosnę.


Linki godne polecenia #3.

Linki godne polecenia to seria postów, w których podrzucam Wam 10 linków. Jeżeli nie widzieliście poprzednich części to serdecznie zapraszam do nadrobienia.


Odżywka bez spłukiwania Morela i Masło Shea Avon.

Z odżywkami bez spłukiwania nie lubię się już od wielu lat. Jakoś mi nie służą, kompletnie się u mnie nie sprawdzają. Jednak jakimś cudem skusiłam się na odżywkę z Avon.


Scrub do stóp z solą morską Avon.

Peelingi z Avon lubię głównie za ładny zapach i całkiem niezłe działanie pielęgnujące. Nie spodziewam się po nich mocnego zdzierania czy intensywnego nawilżenia. Jednak scrub "Morska Bryza" to coś innego. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.


Odżywczy żel pod oczy Avon.

Kremy i żele pod oczy to u mnie ciężki temat. Nie dość, że mam suchą skórę do tego dodać trzeba też widoczne cienie i często występującą opuchliznę. Muszę przyznać, że żele pod oczy nie mają łatwego zadania.Odżywczy żel pod oczy "Blask nawilżenia" radzi sobie całkiem nieźle.



Korektor Invisible Light Avon.

korektor Invisible Light Avon, Rozświetlający korektor w pędzelku Avon

Na rynku niestety są takie produkty, których po prostu nie da się lubić. Mimo kilku małych zalet posiadają tyle wad, że mamy ochotę je zdeptać, kopnąć i rzucić nimi o ścianę. W kolorówce z Avonu zdarzają się perełki jednak ja chyba skutecznie i na długo zniechęciłam się do podkładów, korektorów i kremów BB tej firmy.


Krem CC Mixa przeciw zaczerwienieniom.

Moja skóra ma skłonność do zaczerwienień od zawsze. Jak zobaczyłam nową linię Mixa wiedziałam, że będę musiała coś wypróbować. Wybór padł na krem CC, o którym czytałam kilka pozytywnych opinii. Średnia z ocen na Wizażu to 2,5. Jak widać opinie są bardzo podzielone. Ja sama do końca nie wiem co o kremie CC Mixa myśleć.


Serum na zniszczone końcówki Avon.

Zabezpieczanie końcówek to podstawowa czynność, dzięki której włosy mogą zachować zdrowy wygląd na dłużej. Rozdwojone, suche i pokruszone końcówki nie wyglądają dobrze i zawsze nadają się tylko do obcięcia, nie da się ich naprawić. Dlatego warto zabezpieczać włosy przez zniszczeniami. Dzisiaj o kolejnym serum z Avon, tym razem do zabezpieczania końcówek.


Liebster Blog Award #1 i #2.

Przyszedł czas w końcu odpowiedzieć na kilka pytań. Pierwszą nominację dostałam od Kamili z bloga Początkująco kosmetycznie już jakiś czas temu. Post był nawet napisany, ale gdzieś mi zginął i nie wiem nawet co się z nim stało. W każdym razie lepiej późno niż wcale ;) Drugą nominację dostałam od Emm z bloga Kosmetyki Emm. Dzięki Dziewczyny :))

Pytania od Kamili:

1.Wybierz słowo, które najlepiej Cię oddaje.
Poukładana.

2.Najlepsza książka jaką do tej pory przeczytałaś.
Trzymająca w napięciu i wciągająca trylogia Millenium.

3.Twój ulubiony kosmetyk to:
Lakier do paznokci.

4.Posiadanie bloga to dla Ciebie obowiązek czy przyjemność?
Zdecydowanie przyjemność. Piszę, żeby się odprężyć i zapomnieć o problemach.

5.Ulubiona polska komedia to:
Wszystkie z Cezarym Pazurom uwielbiam.

6.Film, który najbardziej Cie wzruszył.
Filmy jakoś bardzo mnie nie wzruszają, ale ostatnio coś mi pokapało z oczu na "About Time"

7.Pora roku, która Cię charakteryzuje.
Nie mam pojęcia, może wiosna.

8.Jaki zapach lubisz najbardziej.
Zapach domowego jedzenia oraz zapach dobrych męskich perfum. To ostatnie potrafi mi nieźle zawrócić w głowie ;)

Pytania od Emm:

1.Co chciałabyś zmienić w swoim blogu?
Na pewno jakość zdjęć. Chciałabym też przejść na własną domenę, ale wszystko w swoim czasie.

2.Ile czasu dziennie spędzasz na tym by rozwijać bloga?
Ciężko jest to określić, bo to zmienia się w zależności od tego ile mam czasu wolnego. Licząc średnio można powiedzieć, że około godziny dziennie.

3. Co dla Ciebie znaczy być blogerką?
Dla mnie być blogerką znaczy utrzymywać się całkowicie z pisania bloga. Ja blogerką nie jestem. Jestem po prostu dziewczyną, która ma bloga.

4. Co wkurza Cię w blogosferze?
Prawie nic. Denerwuje mnie tylko jak zawiesza się blogger i nie mogę napisać posta albo go opublikować.

5. Jak na Twoje blogowanie zapatrują się najbliższe Ci osoby?
Mój chłopak za bardzo nie przywiązuje do tego uwagi, ale cieszy się z każdego mojego małego sukcesu. Moja przyjaciółka bardzo mi kibicuje i jest chyba najwierniejszą czytelniczką ;) Reszta rodziny też mnie wspiera.

6. Gdybyś miała nieograniczone środki na karcie jaki kosmetyk kupiłabyś jako pierwszy?
Palety cieni UD Naked

7.Do jakiego kosmetyku  wracasz najczęściej?
Płyn dwufazowy Ziaja to u mnie stały bywalec.

8. Jakiej firmy masz najwięcej pędzli, a o jakich marzysz?
Najwięcej pędzli mam z FM Group. Marzą mi się pędzle Zoeva i MAC.

9. Jaka marka  jest tą, o której kosmetykach wciąż marzysz i dlaczego?
The Balm I Benefit. Obie firmy całkowicie kupiły mnie opakowaniami, szatą graficzną i jakością produktów.

10. Gdy wchodzisz do dużej drogerii  kierujesz swoje pierwsze kroki najpierw w stronę ...?
Szaf z kolorówką.

11. Czym kierujesz się przy wyborze kosmetyków do pielęgnacji i makijażu?
Głównie jakością i ceną.

Nie będę nikogo tagować. Jeżeli ktoś z Was ma ochotę odpowiedzieć na pytania to serdecznie zachęcam :)

Szczoteczka VioLife SLIMSONIC.

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o świetnym gadżecie, który powinien znaleźć się w torebce każdej kobiety, która większość dnia przebywa poza domem. Szczoteczka SLIMSONIC działa i wygląda świetnie. Idealna dla studentów i zapracowanych osób. Zmieści się w każdej torebce, a do tego jest bardzo lekka i skuteczna.
SLIMSONIC

Balsam Dove mleczko migdałowe i hibiskus.

Kosmetyki Dove zawsze kojarzą mi się z delikatnością (to pewnie sprawka reklam) i pięknymi zapachami. Balsamów używam prawie codziennie i te produkty zawsze bardzo szybko u mnie schodzą. Tym razem skusiłam się na lotion z Dove z serii Purely Pampering o zapachu mleczka migdałowego i hibiskusa.


Projekt denko 4/2014.

Kolejne puste opakowania zgromadziły się w pudełku. Czas Wam je pokazać. Dzisiaj będzie bardzo różnorodnie. Trochę pielęgnacji, trochę kolorówki. Lecimy.


Zielony niszczyciel.

Zrobiłam coś bardzo głupiego. Z pełną świadomością. Poniosło mnie. Wybaczcie biedne paznokcie. Kupiłam w chińskim markecie lakier. Wiedziałam, że pchają tam same paskudztwa, bo co może być w lakierze za trzy złote. Kolor tak bardzo mi się spodobał, że zdecydowałam się kupić lakier Vollare o numerze 404. Przysięgam, że nigdy więcej tego nie zrobię choćby nawet lakier krzyczał moje imię. Nigdy więcej.



Tender Care Oriflame.

Wszystkie kosmetyki, które dobrze nawilżają i pielęgnują są dla mnie bardzo cenne. Jeżeli do tego są też wielofunkcyjne moja radość jest jeszcze większa. Dzisiaj o takim właśnie produkcie. Tender Care z Oriflame mam już bardzo długo, co widać po lekko odrapanym opakowaniu. Używam i bardzo lubię.


Zmywacz do paznokci Yves Rocher.

Wciąż szukam idealnego zmywacza, który nie będzie przesuszał i niszczył moich paznokci. Tym razem padło na zmywacz z Yves Rocher. Do zakupu zachęcił mnie krótki i ciekawy skład oraz kupon rabatowy, który przyszedł do mnie pocztą ;)


Wibo Your Fantasy 244.

Dzisiaj o lakierze, którego kolor bardzo mi się podoba. Mimo, że za różem nie przepadam to lakierów w tym kolorze mam dużo i lubię je nosić. Wibo o numerku 244 używam bardzo często. Niestety nie wiem czy jest jeszcze dostępny stacjonarnie w szafach Wibo. Podejrzewam, że nie. Jednak widuję lakiery z tej serii na allegro.


Baby Lips Peach Kiss.

Do pomadek z serii Baby Lips pałam nieograniczoną miłością. Chciałabym mieć wszystkie wersje. Póki co mam dwie. O jednej z nich już Wam pisałam - Intense Care zachwyciła mnie świetnymi właściwościami pielęgnacyjnymi. Przyszedł czas na kolor - najbardziej stonowany czyli Peach Kiss - piękny nude.

Maybelline Baby Lips Peach Kiss recenzja

Apricot FM Group.

Dzisiaj o lakierze, który jest piękny, ale bardzo trudny w obsłudze. Mam kilka lakierów z FM i wszystkie spisują się świetnie. Apricot niestety okazał się czarną owcą. Kolor bardzo mi się podoba, jednak w katalogu wyglądał trochę inaczej. Był pokazany jako ciemniejszy róż z lekką nutą pomarańczy, bardziej przypominał tytułową morelę.

Apricot FM Group.

Serum wzmacniające do paznokci Lovely.

Jeszcze pół roku temu miałam bardzo zniszczone, miękkie i rozdwajające się paznokcie. Używałam najróżniejszych odżywek i utwardzaczy, ale nic nie dawało sobie rady. Nie zrozumcie mnie źle, moje paznokcie nie były w bardzo złym stanie, ale do dobrego dużo im brakowało. Koleżanka poleciła mi serum wzmacniające z wapniem i witaminą C od Lovely. Pomyślałam, czemu nie i kupiłam. Okazało się, że odżywka faktycznie radzi sobie całkiem nieźle.

serum wzmacniające z wapniem i witaminą C Lovely recenzja skład analiza składu

Spiekany puder do twarzy i ciała FM Group.

Lubię kosmetyki wielofunkcyjne. Do tej grupy należy puder do twarzy i ciała FM. A jakby tego było mało puder ma przepiękne tłoczenie o czym możecie przekonać się poniżej. Ten, który ja mam jest w starym opakowaniu, ale skład i działanie jest takie samo, więc myślę że śmiało mogę o nim napisać.


Korektor do brwi 3w1 Eveline.

Niedawno pisałam Wam o tym, że lubię naturalne i delikatnie podkreślone brwi. To wszystko nadal jest prawdą. Czasami mam jednak takie dni, że z brwiami nie chce mi się robić kompletnie nic poza przeczesaniem ich szczoteczką. A co gdyby dało się podkreślić ich kolor i lekko je zdefiniować tylko je przeczesując? No właśnie, korektor do brwi Eveline 3w1.



Tangle Teezer Elite.

Dzisiaj o kolejny kultowy produkt blogosfery. Szczotkę Tangle Teezer chyba każda włosomaniaczka zna. Ja znam, mam i bardzo lubię.


Fresh Mint FM.

Dzisiaj o jednym z moich ulubionych pastelowych lakierów. Fresh Mint od FM Group Make Up to piękna pastelowa mięta, w której zdecydowanie przeważają nuty zieleni. Do tego lakier ma piękny połysk, same zobaczcie.


Kremowe mleczko nawilżająco-wygładzające Eveline.

Wszelkie produkty nawilżające - balsamy, lotiony, mleczka, kremy - to dla mnie bardzo cenne produkty. Bez nich nie mogę wytrzymać w swojej suchej skórze/ze swoją suchą skórą. Produkty, które działają i faktycznie nawilżają są dla mnie na wagę złota. Dzisiaj o mleczku nawilżająco - wygładzającym Eveline, które moim zdaniem jest balsamem.

mleczko nawilżająco - wygładzające do ciała, Eveline, nawilżanie

Serum dodające blasku Avon.

Dzisiaj o produkcie, który powinien zadowolić wszystkie posiadaczki włosów grubych, suchych i puszących się. Podejrzewam, że włosy cienkie nie będą zadowolone, bo jest to produkt, który włosy świetnie dociąża. Serum dodające blasku z Avon to jeden z niewielu kosmetyków, który tak bardzo robi dobrze moim włosom ;)


Płyn micelarny BeBeauty do cery wrażliwej.

Dzisiaj o kolejnym klasyku blogosfery, który ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja się z nim bardzo polubiłam i coś czuję, że zagości w mojej łazience na bardzo długo. Słyszałam też, że wyszły jakieś nowe wersje. Próbowałyście może tych nowości?


płyn micelarny biedronka, bebeauty

Za 400 ml zapłaciłam 8 zł, ale w ofercie regularnej za 200 ml płacimy 4 zł czyli wychodzi na to samo, jednak ja wolę większe butelki. Płyn micelarny z Biedronki jest bardzo wydajny. Opakowanie jest wygodne, wykonane z dość miękkiego plastiku, zamykane na klik. Wygodnie się dozuje. Micel ma bardzo przyjemny i delikatny zapach. Gdyby jeszcze ktoś nie wiedział, to donoszę, że płyn jest produkowany przez tą samą firmę, która produkuje kosmetyki Tołpa.

Skład i analiza:
Aqua (woda), Polyxamer 184 (delikatna substancja myjąca), Disodium Cocoamphodiacetate (łagodna substancja myjąca pochodząca od oleju kokosowego, nawilża i łagodzi), Propylene Glycol (substancja nawilżająca, promotor przenikania), Polysorbate 20 (stabilizator), Panthenol (łagodzi podrażnienia, uelastycznia i nawilża skórę), Peat Extract (ekstrakt z torfu, działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze), Malva Sylvestris Flower Extract (ekstrakt z dzikiej malwy, nawilża i odżywia), Sodium Chloride (wpływa na lepkość produktu), Disodium EDTA (stabilizator i konserwant, może podrażniać skórę, wiąże metale ciężkie), Sodium Citrate (stabilizator, regulator pH), Citric Acid (kwas cytrynowy, usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę, regulator pH), Parfum (kompozycja zapachowa), Methylparaben (konserwant), Propylparaben (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant)

Płyn micelarny BeBeauty dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, jedyne z czym czasem jest problem to tusz do rzęs. Nie piecze w oczy ani ich nie podrażnia. Nie powoduje przesuszenia, ściągnięcia czy innych nieprzyjemnych rzeczy. Nie podrażnia skóry, po aplikacji nie zostawia tłustej warstwy, nie klei się. Lubię także używać go rano przed nałożeniem kremu i w ciągu dnia kiedy nie noszę makijażu. Świetnie odświeża i łagodzi podrażnienia. 

Ziołowy zmywacz do paznokci z witaminą E Verona.

Szukałam delikatniejszego zmywacza dla moich paznokci, więc od razu pomyślałam o czymś bez acetonu. Gdzieś w sieci natknęłam się na zmywacz Verona i postanowiłam spróbować. Już kiedyś pisałam Wam, że zmywacz zielony Isana sprawdza się u mnie bardzo dobrze, ale jak używam go cały czas to niszczy mi paznokcie, więc muszę go stosować z czymś delikatniejszym na zmianę. Zmywacz Verona jednak nie należy do tych najdelikatniejszych.


Cena za 70 ml produktu to 2 zł. Zmywacz jest wydajny, wystarczył mi na około miesiąc. Ma bardzo tanie (jak to na tani zmywacz przystało) i beznadziejne opakowanie. Po pierwsze zakrętka, która jest źle zrobiona i ciężko się ją nakłada. Po drugie opakowanie, ma pełno zadziorów i wysnuwa nitki z wacika podczas aplikacji. Po trzecie otworek, jest zbyt mały i niewygodnie dozuje się zmywacz. Jeżeli chodzi o zapach to tutaj Ameryki nie odkrywam, śmierdzi jak każdy inny. Po odparowaniu pozostawia na paznokciu lekki kwiatowy zapach.

Skład i analiza:
Ethyl Acetate (rozpuszczalnik), Butyl Acetate (rozpuszczalnik), Isopropyl Alcohol (rozpuszczalnik), Water(woda), Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Parfum (kompozycja zapachowa), Propylene Glycol (substancja nawilżająca), Linum Usitatissimum Extract (ekstrakt z lnu, odżywia, nawilża)

Zmywacz dość dobrze radzi sobie z lakierami kremowymi oraz tymi z małymi drobinkami. Nie ma mowy żeby zmył piaski, nie ma co nawet myśleć o zmywaniu brokatów. Nie rozmazuje lakieru na wszystkie strony. Niestety ma jeden wielki minus, większy niż to nieszczęsne opakowanie. Bardzo mocno wysusza paznokcie i skórki. Po zmywaniu są dosłownie białe i suche jak wiór. Do tego podczas używania zmywacza Verona kondycja moich paznokci bardzo się pogorszyła. Nie wrócę do niego. 
Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.