Antycellulitowe masło do ciała Perfecta SPA.

Na wstępie powiem, że masło kupiła moja mama, ale u niej się nie sprawdziło, więc oddała je mi. Ja mam mniej suchą skórę niż mama, więc nie było najgorzej, ale nie chcę mieć już więcej nic wspólnego z tym produktem.



Ostatnie podrygi jesieni na paznokciach \ Miss Sporty Lasting Colour 340.

To już chyba ostatni raz z ciemnym kolorem na moich paznokciach przez najbliższe kilka miesięcy. Dzisiaj już zmieniam kolor na jakiś pięknie wiosenny pastel, ale póki co opowiem Wam o przepięknym buraczkowym kolorze od Miss Sporty.

Odżywcza maseczka do włosów DIY.

Dzisiaj dla odmiany nie będzie recenzji kosmetyków, bo dzisiaj same zmieszamy sobie skuteczną i łatwą do zrobienia maseczkę do włosów. Na swoje włosy nakładałam ją już wiele razy, żeby sprawdzić jakie proporcje składników są najlepsze dla moich włosów. Oczywiście to co sprawdzi się u mnie nie koniecznie sprawdzi się u kogoś innego, wiadomo każdy organizm jest inny. Dlatego zachęcam do zabawy proporcjami, w tym wypadku maseczka nie może nie wyjść ani zrobić nam krzywdy.

Odżywka do włosów suchych i zniszczonych FM Group.

Dzisiaj post o całkiem niezłej odżywce. To już moje trzecie opakowanie i na pewno będę do niej wracać. Niestety z dostępnością może być dość ciężko jeżeli nie mieszkacie we Wrocławiu lub nie znacie kogoś kto jest dystrybutorem. Cena to około 17 zł za 150 ml.

Dwufazowy płyn do demakijażu Nivea.

Zacznę od tego, że kupiłam ten płyn dlatego, że nie mogłam znaleźć w sklepie Ziai. Stwierdziłam, że jeżeli też jest dwufazowy to sprawdzi się u mnie tak samo dobrze. Niestety okazało zupełnie odwrotnie.

AVON - COLORTREND Lush Lemon i lakier Decadence oraz zakupy.

Dzisiaj pokażę Wam lakier do paznokci AVON Decadence, balsam do ust COLORTREND Lush Lemon oraz zakupy, które zrobiłam na pocieszenie, bo jestem przeziębiona i Pani doktor kazała mi siedzieć w domu do końca tygodnia.

Lakier AVON Decadence jest świetny i bardzo go lubię. Kolor jest śliczny, bardzo nieoczywisty. Mieni się na fioletowo lub bordowo zależy od oświetlenia. Szybko wysycha. Super krycie, na zdjęciu 2 cienkie warstwy. Bardzo go lubię i jakoś bardzo ten właśnie kolorek pasuje mi na jesień i zimę. Jest trwały, ale  przy nakładaniu może sprawiać trochę problemów.


Balsam smakowy do ust. AVON COLORTREND Lush Lemon.
Bardzo bardzo się zdziwiłam, ale niestety ten balsamik mnie zawiódł. Miałam już bardzo dużo różnych wersji tego właśnie balsamu. Najszczególniej polubiłam się z czekoladowymi, ale niestety chyba zostały wycofane. Wszystkie jakie miałam świetnie nawilżały usta. Ten z kolei nie robi prawie nic. Pachnie jak płyn do mycia naczyń, a spodziewałam się przyjemnego świeżego zapachu cytrynek. Żeby tego było mało roluje się w połączeniu warg ( co widać na zdjęciu powyżej). A do tego konsystencja jest dziwna i nieprzyjemna. Szkoda.

Czas na zakupy i jeden prezencik. Nie powiem o tych rzeczach za dużo, bo będą dopiero testowane.


Nawilżający balsam do ust Oriflame Czerwone Jabłko i Pszenica.
Balsamik dostałam od babci. Jest czerwony i ładnie pachnie. Lubię produkty z Oriflame, więc pokładam w nim duże nadzieje, a babcia powiedziała, że jest fajny.


Lakiery : Wibo WOW Glamour Sand nr 3 i Lovely Blink Blink nr 3.
Mają wszyscy mam i ja.  Tyle blogerek już je pokazywało wiem i w związku z tym nie mogłam ich sobie odpuścić. Efekty dają świetne, zobaczymy jak sprawdzą się u mnie. 


Balsamy do ust Baby Lips Intense Care i Peach Kiss.
Kolejna rzecz z serii mają i chwalą wszyscy mam i ja. A czy chwalić będę to się okaże. Póki co mogę powiedzieć, że fioletowa pachnie obłędnie, a żółta ma przyjemny i bardzo delikatny zapach kremu. 


Wibo Wild Thing Nail Effect Powder, czyli futro do paznokci.
Pierwszy raz zobaczyłam je u Red Lipstick Monster w w tym filmiku (>klik<) i po prostu stwierdziłam, że muszę muszę muszę je mieć. I mam. I sprawdzę jak się spisze na moich o wiele krótszych paznokciach.

Eyeliner Lovley + herbatka.

Dzisiaj recenzja tego oto produktu, który ma swoje wady i zalety. Jednakże nie wiem czy kupię go ponownie. Eyeliner Lovely opisywany i chwalony na wielu blogach mnie za bardzo nie porwał.


Cena to około 6zł. Wielkim plusem tego produktu jest jego pędzelek, który jest naprawdę świetny. Dobrze się nim pracuje, jest odpowiednio twardy i równy.


Z kolei największą wadą jest to, że pigmentacja jest tragiczna. Potrzeba nałożyć 2 warstwy lub jedną grubą, ale wtedy nie uda się zrobić wąskiej kreski. Ponad to po jakimś czasie eyeliner pęka i zeskrobuje się (osypuje) z oka.


Mistrzem kresek nie jestem a mimo to udało mi się stworzyć całkiem ładne, proste i wąskie kreseczki. Wszystkie ciapki, które są widoczne na zdjęciu powstały przez mój wredny tusz do rzęs, którego niepochlebna recenzja również pojawi się w najbliższej przyszłości.


Zdjęcie zrobione po całym dniu wstawiłam poniżej. Próbowałam uchwycić właśnie to wykruszenie się. Eyeliner poza tym jeszcze lubi wyblaknąć. Nie wiem co się z nim dzieje, chyba skóra go zjada :)


Testowałam go już kilka razy, ale stwierdziłam, że dzisiaj będzie test ostateczny. Ze względu na panujące dziś warunki pogodowe byłam pewna, że się rozmaże, ale jednak zaskoczył mnie i tego nie zrobił . Bardzo miło.


Ostatecznie. Patrząc ogólnie produkt jest średni. Jednak patrząc przez pryzmat ceny spisuje się bardzo dobrze. Ja mam już swój ulubiony idealny eyeliner, na który nie zawsze mnie stać. Jeżeli w studenckim portfelu zabraknie grosza sięgam po coś tańszego i w sumie ten jest dobrą opcją na takie właśnie sytuacje.


A na koniec taka mała herbatkowa dygresja. Zakupiłam sobie takie oto herbatki z Rossmanna licząc na wielkie wow. Niestety tego nie było. Herbatki są smaczne, ale nie przepyszne. Szkoda, bo kompozycje smakowe bardzo ciekawe. Jednak polecam spróbować jeżeli lubicie eksperymentować. O wiele lepsze są Rooibosy i biała herbata z tej firmy, te serdecznie polecam.

Zamówienie z FM Group.

Kilka słów na wstępie zanim przejdę do treści posta. Pewnie przez część z Was zostanę zhejtowana za kupowanie "podrabianych " perfum z FM. Jednakże nie są to podróbki, a odpowiedniki. Jeżeli ktoś nie wie jaka jest różnica - zapraszam do słownika. 
Kolejną rzeczą jest to, że FM Group jest jedyną firmą kosmetyczną, z tych których kosmetyków używam, w której nie znalazłam żadnego bubla. Wszystko jest bardzo dobrej jakości. Nie będę pisać o chemii, a o kosmetykach. Chemii również używam, ale post pojawi się może w jakimś innym terminie albo wcale.

Jeżeli chodzi o ceny, będę podawać dwie. Jestem konsultantką, ale w sumie moja jedyna aktywność ogranicza się do zamówień dla mnie i dla moich bliskich. Jednak cena katalogowa a cena dystrybutora znacznie się różni, więc warto nim być nawet tylko dlatego ;)
Ok po bardzo przydługim wstępie zaczynamy. 


Na pierwszy ognień lecą perfumy. Ja zamawiam zazwyczaj tylko perfumy z serii HOT, ponieważ są bardziej zaperfumowane i bardziej trwałe. Za tą właśnie trwałość je kocham. Czuć je przez cały dzień. Są niesamowite. Tym razem wybór padł na 05H. Jest to odpowiednik perfum Gucci Rush.
Cena: Akurat trafiła się promocja - 36 zł (26,50 zł).


Moja ukochana odżywka, która radzi sobie z moimi włosami jak żadna inna. Pięknie wygładza, nabłyszcza i sprawia, że włosy są miękkie i lejące.
Cena : 16,65 zł (11,65zł)


Kolejny mój ukochany produkt to płyn micelarny. Jest świetny. Nie wysusza, nie napina, nie podrażnia. Dobrze zmywa. Piecze w oczy, ale ja do oczu używam Zaji dwufazowej, więc mi to nie przeszkadza. Poza tym radzi sobie ze wszystkim. 
Cena : 24 zł (17, 22 zł)


Krem do rąk. Miałam kiedyś jeden, ale z innej serii. Ten jest podobno lepszy. Przekonamy się. 
Cena :14 zł ( 9,73 zł)


Osuszacz do lakieru. Nigdy go nie miałam. Zobaczymy czy sprawdzi się lepiej niż ten z AVON. Aktualnie mam jakiś kupiony na allegro i jest do niczego.
Cena : 18 zł (12,53 zł)


Aplikator do cieni. Z poprzednimi dwoma musiałam się pożegnać, bo były już staruszkami. To jest nowa wersja. Zobaczymy jak będzie się nam współpracować.
Cena : 14 zł (13 zł)


Bardzo dobry krem do skórek i paznokci. Mega wydajny. 
Cena : 13 zł (9 zł)


Nie mogło obyć się bez lakieru do paznokci. Lubie je za dobrą trwałość, szybkie schnięcie i piękne kolory. Pigmentacja też super. 
Cena : 18 zł (12,50zł)


Nigdy nie miałam błyszczyka tej firmy. Moja mama była zadowolona. Ja bardzo lubię ich szminki. Pierwsze wrażenie jest takie, że pigmentacja i trwałość są świetne.
Cena : 24 zł (16 zł)


Korektor rozświetlający. Aktualnie od 2 lat używam tylko tego. Radzi sobie z moimi cieniami pod oczami jak nic innego. 
Cena : 36 zł (25, 62 zł )


Kredka do oczu. Moja pierwsza. Pierwsze wrażenie : trochę za sucha i za mało żelowa jak na mój gust, bardzo trwała. 
Cena : 18 zł ( 12,35 zł)


Kredka do brwi. Moja ukochana i nie zamienię jej na nic innego. Jest świetna, bo ładnie wypełnia brwi przy czym jest ława w użyciu i daje naturalny efekt. Idealnie współgra z moim kolorem włosów i nie zawiera rudawych odcieni.
Cena : 18 zł (12,35 zł )


Kolejny cień. Mam już 2 - czarny i ciemny fiolet. Są bardzo trwałe, mocno napigmentowane i nigdzie nie wędrują w ciągu dnia ani się nie osypują. Cieszę się, że zmienili opakowanie na zakręcane, bo poprzednie lubiło się otwierać.
Cena : 14 zł (9,73 zł)


Róż spiekany. W sumie wzięłam go, bo był w promocji. Okazał się dość jasny i bardzo satynowy. Z poprzedniego z innej serii byłam bardzo zadowolona ciekawe jak sprawdzi się ten.
Cena: 21 zł (14,82 zł )

I to są całe moje zakupy. Tak jak już mówiłam, chemii nie pokazuje. Jestem bardzo bardzo zadowolona ze wszystkiego. Nie mogę się doczekać aż sprawdzę jak spisują się nowości.

Na koniec jeszcze taka mała refleksja. Na żadnym blogu nie spotkałam się jeszcze z kosmetykami tej firmy. A szkoda, bo są to na prawdę dobre produkty. I nasza rodzima polska marka. Rozumiem, że dorwanie konsultanta może nie być łatwe, ale Wrocławianki mają ułatwienie. We Wrocławiu jest jedyny na świecie ( bo firma jest również bardzo znana za granicą, może nawet bardziej niż w Polsce) sklep FM Group.

Gąbeczka Zenner.

Dzisiaj o moim odkryciu w pielęgnacji twarzy, a dokładniej w jej oczyszczaniu. Gąbeczka do twarzy, która odmieniła moją pielęgnację.

Korektor antybakteryjny Bell.

Korektor antybakteryjny Bell, który powinien maskować wypryski, zaskórniki oraz inne niedoskonałości o działaniu antyseptycznym. Wiązałam z nim spore nadzieje, jednak okazało się że sprawdził się bardzo średnio.


Henna Khadi - jasny brąz.

Lovley Make-up Brillance.

Dzisiaj opowiem Wam o podkładzie rozświetlającym Makeup Brillance Lovely.   Postaram się przedstawić jego wady jak i zalety jak najbardziej szczegółowo. 
Opis producenta : Podkład rozświetlający we fluidzie. Zawiera witaminę E oraz czynniki nawilżające i matujące. Formuła na bazie pigmentów odbijających światło, które optycznie wygładzają skórę.

Zestaw do manikiuru i pedikiuru z Rossmanna

Dzisiaj krótka recenzja zestawu, który naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył, a kupiłam go przez przypadek. Stosunek jakości do ceny jest bardzo dobry. Zestaw kosztuje 20 zł i pomaga ogarnąć nasze paznokcie i skórki. Kiedy zobaczyłam go na półce stwierdziłam, że muszę wypróbować. Nie radzi sobie jednak ze stwardniałą skórą.


Płyn micelarny Lirene Youngy 20+.

Dzisiaj zapraszam na recenzję płynu micelarnego Lirene Youngy 20 +. Płyn micelarny z tańczącymi drobinkami z witaminą C sprawdził się u mnie całkiem dobrze, ale nie jest to produkt, który chciałabym stosować na stałe.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.