Ostatnie podrygi jesieni na paznokciach \ Miss Sporty Lasting Colour 340.

To już chyba ostatni raz z ciemnym kolorem na moich paznokciach przez najbliższe kilka miesięcy. Dzisiaj już zmieniam kolor na jakiś pięknie wiosenny pastel, ale póki co opowiem Wam o przepięknym buraczkowym kolorze od Miss Sporty.

Może zacznę od tego, że lakierem jestem zachwycona. Nie chodzi tu nawet o jego kolor, bo mam ich kilka z tej serii, ale o właściwości. Cena tego lakieru to 5 zł, więc myślę że każdy może sobie na niego pozwolić. Kolor określiłabym jako burgund lub buraczkowy, w rzeczywistości jest trochę ciemniejszy.

Konsystencja jest w sam raz. Nie spływa z paznokcia, nie smuży. Pędzelek jest dość szeroki, kształtem przypomina ten z Rimmel PRO. Jest bardzo wygodny w użyciu. Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy. Lakier bardzo szybko schnie. 

Jeżeli chodzi o trwałość producent obiecuje nam, że lakier wytrzyma tydzień. Oczywiście nawet w to nie wierzyłam od samego początku. Mimo to lakier bardzo miło mnie zaskoczył, bo wytrzymał na moich paznokciach 5 dni. Po tym czasie nie pojawiły się żadne odpryski. Tylko końcówki paznokcia, zwłaszcza po bokach były starte. Ze zmywaniem nie miałam problemów. Nie rozmazywał się, nie odbarwił płytki ani skorek. 

Mam trzy lakiery z tej serii i wszystkie spisują się świetnie, więc mogę je tylko polecić.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.