Multifunkcyjny krem na noc Lirene.

Dzisiaj o kremie na noc Lirene. Z wielkim dystansem podchodzę do słowa "multifunkcyjny" w nazwie produktu. Jak już kiedyś pisałam, nie wierzę w to, że jakiś produkt może działać na wszystko. Producent obiecuje dużo. A jak jest w rzeczywistości?


Za 50 ml kremu Lirene płacimy około 15 zł. Konsystencja jest lekka, podejrzanie lekka. Z taką konsystencją zazwyczaj spotykamy się w kremach na dzień. Produkt pachnie ładnie, delikatnie i przyjemnie. Ciężko mi powiedzieć czy jest wydajny. Nie mogę powiedzieć, że jest niewydajny, ale wydajnym też go nie nazwę. Zużywał się w normalnym tempie.


Skład i analiza:
Aqua (woda), Glycerin (nawilża, wspomaga wnikanie substancji wgłąb skóry), Paraffinum Liquidum (emolient tłusty, może zapychać, pośrednie działanie nawilżające, wygładza, zmiękcza), Cetearyl Ethylhexanoate (emolient tłusty, może zapychać, pośrednie działanie nawilżające, wygładza, zmiękcza), Butyrospermum Parkii (Shea Butter) (masło shea, emolient tłusty, może zapychać, pośrednie działanie nawilżające, wygładza, zmiękcza), Cetearyl Alcohol (emolient tłusty, może zapychać, pośrednie działanie nawilżające, wygładza, zmiękcza), Zea Mays (Corn) Starch (skrobia kukurydziana, wypełniacz), Potassium Cetyl Phosphate (emulgator), Oryza Sativa (Rice) Bran Oil (olej  z otrębów ryżowych, wygładza, zmiękcza), 1,2-Hexanediol (działanie wygładzające), Polyacrylamide (emulgator), Petrolatum (emolient, pośrednie działanie nawilżające, nie zapycha, wygładza, zmiękcza), C13-14 Isoparaffin (zmiękcza skórę, zagęszcza kosmetyk), Tocopheryl Acetate (antyoksydant, poprawia nawilżenie skóry, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych), Glyceryl Polyacrylate (substancja filmotwórcza, zapobiega odparowaniu wody), Laureth-7 (substancja zwilżająca, emulgator), Allantoin (działanie przeciwzapalne, łagodzi podrażnienia, wspomaga regenerację, nawilża), Ethylhexylglycerin (konserwant pochodzenia naturalnego, działanie nawilżające), Sodium Hyaluronate (tworzy film na skórze, zapobiega odparowaniu wody ze skóry i wysychaniu kosmetyku), BHA (przeciwutleniacz), Hexyldecanol (emolient tłusty, może zapychać, pośrednie działanie nawilżające, wygładza, zmiękcza), Pyrus Malus (Apple) Seed Extract (ekstrakt z nasion jbłoni, nawilża, wygładza), Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols (olej rzepakowy, antyoksydant, nawilża odżywia), Tocopherol (witamina E antyoksydant, przeciwutleniacz), Phenoxyethanol (konserwant), Parfum (kompozycja zapachowa)


Krem bardzo dobrze się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstewki. Całkiem nieźle nawilża. Skóra po użyciu jest miękka i gładka. Mimo, że ma spore skłonności do zapychania, mnie nie zapchał. Często mam podrażnioną skórę po użyciu peelingu lub maseczki. Krem Lirene świetnie sobie radził z łagodzeniem tych podrażnień.

Mogę śmiało powiedzieć, że krem faktycznie jest multifunkcyjny. Spora część obietnic producenta została spełniona. Jedyne moje zastrzeżenie to to, że jest trochę zbyt lekki i za mało treściwy ja na noc. Będę do niego wracać, ale na pewno nie będę używać go w zimę, bo będzie na pewno zbyt słaby.

6 komentarzy :

  1. U mnie odpada ze względu na parafinę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjemny, ale jakoś nie mam na niego chciejstwa ;)

    OdpowiedzUsuń

  3. Parafina :< Eh, nie dla mnie to krem...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja używam aktualnie kosmetyków pharmaceris, lirene pewnie też kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go, ale czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.