Tender Care Oriflame.

Wszystkie kosmetyki, które dobrze nawilżają i pielęgnują są dla mnie bardzo cenne. Jeżeli do tego są też wielofunkcyjne moja radość jest jeszcze większa. Dzisiaj o takim właśnie produkcie. Tender Care z Oriflame mam już bardzo długo, co widać po lekko odrapanym opakowaniu. Używam i bardzo lubię.



Tender Care opisany jest jako krem uniwersalny, występuje w kilku wariantach zapachowych oraz w wersji bezzapachowej, taką właśnie mam ja. Cena za 15 ml produktu to około 22 zł. Konsystencja przypomina mi gęstą wazelinę, która topi się w kontakcie z ciepłem ciała. 


Formuła jest bardzo treściwa i gęsta. Oczywiście znowu wyrzuciłam kartonik i nie mogę napisać Wam składu, ale wiem, że w kremie znajdziemy między innymi wyciąg z plastra miodu oraz różne olejki roślinne. Tender Care jest bardzo wydajny. Zarówno ja jak i moja mama, która używa wersji zapachowych jesteśmy bardzo zadowolone z działania i wielofunkcyjności produktu. Tender Care stosuję głównie na usta. Czasami też smaruję nim paznokcie i skórki, przesuszone miejsca na twarzy, łokcie i kolana.


Krem świetnie radzi sobie z nawilżaniem. Koi i łagodzi wszelkie podrażnienia i przynosi ulgę popękanym lub poobgryzanym (cała ja) ustom. Tender Care wygładza i zmiękcza skórę, pozostawia ją odżywioną. Bardzo szybko się wchłania. Nawet jeżeli nie macie przesuszonych miejsc na ciele warto go kupić tylko do ust, bo w tym obszarze działa cuda.

18 komentarzy :

  1. OJ,wielki go nie miałam,ale pamiętam,że dobrze się spisywał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam ten produkt jest całkiem niezły.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy go nie miałam, ale dużo już o nim słyszałam. Jednak opakowanie mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie muszę go kiedyś wypróbować na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie słyszałam, że ta wersja jest najbardziej chwalona :) Niestety muszę skończyć coś ze swojej gromadki, znaleźć konsultantkę i kupię ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam innych wersji, ale podobno też spisują się świetnie. Wydaje mi się, że ta jest najbogatsza w pielęgnujące składniki :)

      Usuń
  6. Super, że Ci się sprawdził :) Ja jednak jestem zakochana w masełku Nivea lip butter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełka Nivea jeszcze nie miałam, ale słyszałam o nich już wiele dobrego :)

      Usuń
  7. Nie miałam, ale dużo dobrego o nim już czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam to masełko w złotym słoiczku, było ok.

    OdpowiedzUsuń
  9. To już chyba taki sztandarowy, wręcz kultowy produkt Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.