Korektor Invisible Light Avon.

korektor Invisible Light Avon, Rozświetlający korektor w pędzelku Avon

Na rynku niestety są takie produkty, których po prostu nie da się lubić. Mimo kilku małych zalet posiadają tyle wad, że mamy ochotę je zdeptać, kopnąć i rzucić nimi o ścianę. W kolorówce z Avonu zdarzają się perełki jednak ja chyba skutecznie i na długo zniechęciłam się do podkładów, korektorów i kremów BB tej firmy.




korektor Invisible Light Avon, Rozświetlający korektor w pędzelku Avon

Producent obiecuje nam, że korektor ma świetnie maskować niedoskonałości skóry. Zapewnia długotrwały efekt, a jego wygodna formuła  (jak formuła może być wygodna?!) ma ułatwiać nakładanie. Do tego korektor ma rozświetlać.

korektor Invisible Light Avon, Rozświetlający korektor w pędzelku Avon

Cena to około 20 - 25 zł, czyli wcale najtaniej nie jest. Korektor zamknięty jest w solidnym opakowaniu z pędzelkiem. Żeby wydobyć korektor trzeba kręcić końcówką. Muszę Wam powiedzieć, że żeby wydobyć trochę tego korektora z opakowania trzeba się nieźle namachać! Kręcę, kręcę, kręcę i nic, nagle po chwili wylewa się taka ilość, że mogłabym sobie wysmarować pół twarzy i tak za każdym razem. To czyni korektor bardzo niewydajnym. 

korektor Invisible Light Avon, Rozświetlający korektor w pędzelku Avon

Korektor posiada malutkie drobinki, które faktycznie ładnie rozświetlają. To chyba jedyny plus tego produktu. Invisible Light rozprowadza się pop prostu koszmarnie. Wygląda też bardzo źle. Waży się i rozwarstwia. Podczas aplikacji roluje się tak bardzo, że prawie nic nie zostaje na twarzy, bo wszystko odpada. 

korektor Invisible Light Avon, Rozświetlający korektor w pędzelku Avon

Krycie jest bardzo słabe, jestem nawet w stanie stwierdzić, że ten korektor nie kryje wcale. Nie wysusza i nie podkreśla załamań. Trwałość. No właśnie, nie wiem co napisać w tym temacie, bo korektor w większości znika z twarzy już w czasie aplikacji. W związku z tym, że spisuje się okropnie w wersji solo (co możecie dokładnie zobaczyć poniżej) stosowałam go na inny korektor w celu rozświetlenia. Tak aplikowany trzymał się około 5 godzin i ładnie rozświetlał okolice pod oczami. 

korektor Invisible Light Avon, Rozświetlający korektor w pędzelku Avon

16 komentarzy :

  1. Nawet ok,ja lubię rozświetlać te okolice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, ale do tego jeszcze krycie musi być :)

      Usuń
  2. Nie wiem co on tam zakrywa bo różnicy nie ma dla mnie między zdjęciami przed i po mówiąc szczerze. I jeszcze tyle trzeba płacić za coś co kompletnie nie działa. Osobiście posiadam korektor za ok 8zł i robi dużo więcej niż ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On właśnie nie robi żadnej różnicy, tylko lekko rozświetla. Bubel straszny.

      Usuń
  3. Szkoda, że sie roluje i szybko znika :/ Ja lubię takie pisaczkowe korektory, ale też nie mam większych problemów ze skórą pod oczami, więc brak dużego krycia mi akurat nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektory w pisaku to moje ulubione, bardzo wygodnie i szybko się aplikuje. Niestety ten to jakiś koszmar.

      Usuń
  4. Ja używam korektora z Marizy. Jest świetny. Te rzeczywiście jest słaby. Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś gdzieś znajdę konsultantkę to sobie zamówię.

      Usuń
  5. Też miałam ten sam problem przy wydobyciu tego korektora. Dla mnie straszny bubel.

    OdpowiedzUsuń
  6. oj dla mnie za słabe... :(

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie zannxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja go lubię. Mam trzecie opakowanie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.