Linki godne polecenia #4.

Linki godne polecenia to seria postów, w których podrzucam Wam 10 linków. Jeżeli nie widzieliście poprzednich części to serdecznie zapraszam do nadrobienia.


Papaya FM Group.

Dzisiaj o kolejnym kolorze firmy FM, którego nazwa nie do końca pasuje mi do odcienia. Tytułowa Papaya to jak dla mnie bardziej dynia, ale tak czy inaczej kolor jest ładny i bardzo jesienny.


Owocowe błyszczyki FM Group.

Za błyszczykami nie przepadam. Jedyną rzeczą, która przekonała mnie do zakupu błyszczyków z FM to cudowne owocowe zapachy. Z dostępnych pięciu wersji wybrałam trzy - malina, wiśnia i banan. Dostępne są jeszcze brzoskwinia i poziomka. Zakupu nie żałuję. Okazało się, że spisują się całkiem dobrze.



Turkusowy lakier z Yves Rocher.

Dzisiaj o lakierze z Yves Rocher, który bardzo mnie rozśmieszył jak go zobaczyłam. Wiem, nie jest to normalne żeby śmiać się z lakieru, ale zaraz się z tego wytłumaczę. Mam kartę stałego klienta w Yves Rocher. Co miesiąc dostaję jakieś kupony rabatowe i możliwość otrzymania jakiegoś produktu za grosz przy zakupie powyżej 7 zł. Akurat potrzebowałam zmywacza, o którym pisałam Wam już jakiś czas temu. Wtedy za grosz mogłam otrzymać lakier. Co mnie w nim rozśmieszyło? Jego gabaryty. Nigdy nie widziałam takiego malutkiego lakieru. To nie jest próbka, to jest pełnowymiarowy produkt. Moim zdaniem ma to swoje zalety.


Plump Pout Honey Delight Avon.

Dzisiaj o błyszczyku z Avon, który podbił moje serce, a musicie wiedzieć, że za błyszczykami nie przepadam. Piękny beżowy nude. Błyszczyki z serii Plump Pout na celu mają optycznie powiększać usta. Coś musi w tym być, bo zaraz po aplikacji czuć charakterystyczne dla tego typu produktów lekki szczypanie, które ja bardzo lubię.


Wibo Wow Sand Glamour nr 3

Dzisiaj o lakierze, który ostatnio bardzo często gości na moich paznokciach. Bardzo podoba mi się wykończenie i połączenie kolorów. Nie wiem, czy lakiery z tej serii są jeszcze dostępne, bo migracja produktów w szafach Wibo jest bardzo wysoka, a kupiłam go już dość dawno temu.


Pomadka ochronna Neutrogena.

Jeżeli czytacie mojego bloga już od jakiegoś czasu pewnie doskonale wiecie, że pomadka ochronna to mój must have. Zwłaszcza jesienią i zimą czuję wielką potrzebę mazania sobie czymś po ustach. Moja "kolekcja" tego typu produktów jest dość spora. Przez przypadek powiększyła się o jeszcze jeden egzemplarz. Pomadkę ochronną Neutrogena dostałam gratis/w zestawie z kremem do rąk tej samej marki, który swoją drogą bardzo lubię i polecam. Ciekawiło mnie czy pomadka sprawdzi się tak samo dobrze.


Kuracja z proteinami mlecznymi Joanna.

Od czasu do czasu wybieram się do hurtowni kosmetycznej kupić lakier do włosów dla mamy i żeby rozejrzeć się czy pojawiło się coś ciekawego. Jakiś czas temu natknęłam się na kurację do włosów suchych i zniszczonych Joanna. Moje włosy zniszczone nie są, suche - zdecydowanie tak. Maska wylądowała w koszyku.


Pomadka ochronna Crazy Cola Laura Conti.

Pomadki ochronne i balsamy pielęgnacyjne do ust jesienią i zimą zużywam w ilościach hurtowych. Moje usta domagają się nawilżenia i ochrony kiedy wychodzę na zewnątrz. Jakiś czas temu kupiłam pomadkę ochronną Crazy Cola. Nie będę ściemniać, skusił mnie zapach. Myślałam, że działanie będzie słabe, okazało się, że jest inaczej.


Maść tranowa.

Jesienią i zimą moje stopy stają się wyjątkowo kapryśne. Skóra jest bardzo napięta i sucha, czasami nawet boli. Na szczęście nie pęka, co niestety ma w zwyczaju robić na dłoniach. Szperałam w internecie w poszukiwaniu jakiegoś cudownego produktu do stóp. Na wielu forach przewijała się maść tranowa. Prawie wszyscy pisali, że zapach ryby jest dla nich nie do zniesienia. Długo zastanawiałam się nad zakupem, bo bałam się tego zapachu, jednak na początku października stopy dały mi nieźle popalić, więc w końcu kupiłam.

maść tranowa, maść tranowa na stopy, sposób na gładkie stopy, nawilżanie stóp

Bell Glam Wear Nude.

Dzisiaj będzie o moim ulubionym błyszczyku. To chyba jedyny produkt tego typu z całej mojej "kolekcji", który na pewno kupię ponownie jak mi się skończy. Uwielbiam jego kolor i zapach. Błyszczyk Bell Glam Wear Nude w kolorze 02.

Bell Glam Wear Nude, recenzja, skład i analiza składu

Balsam do ust wanilia i limonka.

Lip Balm Vanilla Lime pochodzi z H&M. Kupiłam go, bo spodobało mi się opakowanie. Zaciekawiło mnie też połączenie zapachowe. Po balsamie do ust z sieciówki typowo ubraniowej nie spodziewałam się cudów, mimo że wielokrotnie czytałam pozytywne opinie na temat kosmetyków z H&M.


Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.