Bananowe placuszki śniadaniowe.

Dzisiaj trochę inaczej. Po raz pierwszy na moim blogu publikuję przepis. Aktualnie to moje ulubione śniadanie, które przygotowuję w dni kiedy mam więcej czasu, bo jest bardziej pracochłonne niż zwykła owsianka. A co piękne w tym przepisie można wykazać się kreatywnością i dodatki dopasować do swoich upodobań. Placuszki są co prawda smażone, ale w środku same zdrowe składniki i mnóstwo protein.

Przepis na śniadanie placuszki bananowe z płatkami owsianymi.

Pianka do golenia z aloesem ISANA do skóry wrażliwej.

Kiedyś pisałam Wam o piance do golenia Gillette, z której nie byłam do końca zadowolona. Tymczasem okazuje się, że problem może nie leżeć w produkcie tylko we mnie. Sama nie wiem czy nie odpowiada mi formuła czy nie trafiłam jeszcze na piankę, która jest coś warta. Do pianki Isana z aloesem też mam kilka zastrzeżeń. Chyba przerzucę się na żele.

Pianka do golenia z aloesem ISANA do skóry wrażliwej recenzja, opinia, działanie.

Rimmel Wonder'Full maskara.

Moje rzęsy ostatnio bardzo się przerzedziły i wypadły. Uzbroiłam się już w odżywkę, o której napiszę pewnie dopiero za kilka miesięcy. Kiedy usłyszałam o tuszu Rimmel, który zawiera olejek arganowy wiedziałam, że będzie mój. Liczyłam na tusz, który nie spowoduje jeszcze większego osłabienia i wypadania rzęs. Rimmel Wonder'Full daje radę naprawdę dobrze.

Recenzja tuszu Rimmel Wonder'full opinia i efekt.

Eyeliner w pisaku Miss Sporty.

Kreska eyelinerem to klasyk, który bardzo często wykorzystuję w swoim makijażu oka. Żeby wszystko wyglądało perfekcyjnie muszą być spełnione dwa punkty - trwałość i intensywny czarny kolor. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak sprawił się eyeliner Miss Sporty czytajcie dalej.


Balsam Dove mleczko kokosowe i płatki jaśminu.

Mimo, że zimy w tym roku za bardzo nie ma, przynajmniej tutaj - na Dolnym Śląsku, moja skóra i tak jest sucha i kapryśna jakby temperatury spadały do -10 stopni. Porządny, nawilżający i odżywczy balsam stosowany codziennie to podstawa. Jakiś czas temu pisałam Wam o balsamie Dove z tej samej serii w wersji migdałowo hibiskusowej. Z tej wersji nie byłam zadowolona ze względu na uczucie oblepienia. Postanowiłam jednak dać tej serii jeszcze jedną szansę. Tym razem padło na Dove z mleczkiem kokosowym i płatkami jaśminu.

Projekt Denko 1/2015.

Po raz kolejny czas rozliczyć się z zużytych kosmetyków, bo opakowania wysypują mi się już z pudełka. Po statystykach widzę, że bardzo lubicie te wpisy, więc zapraszam.

Projekt denko, zużyte produkty, recenzje

Śnieżny Top Jewels nr 4 od Lovely.

Mam szlaban na kupowanie lakierów, ale kiedy zobaczyłam ten top nie mogłam się oprzeć. Prawdziwe zimowe cudneńko, które idealnie imituje śnieg. Świetnie wygląda na jasnym i na ciemnym lakierze, udało mi się wykonać przy jego pomocy również propozycję walentynkowego mani. Jedyny problem jaki mam z tym lakierem to zmywanie, wymaga bardzo dużo cierpliwości, której ja nie mam. Na wszystkich zdjęciach nałożona jest jedna warstwa topu.

Śnieżny Top Jewels nr 4 od Lovely

Energetyzujący krem do twarzy Słonecznik i Karotka.

Krem do twarzy to moja podstawa pielęgnacji. Przy cerze suchej odpowiedni poziom nawilżenia jest bardzo pożądany. Wpadł mi w oko pewien krem, który oprócz nawilżenia miał wyrównywać koloryt i rozświetlać cerę.

Energetyzujący krem do twarzy Słonecznik i Karotka Avon naturals skład i analiza składu, recenzja, opinia, działanie.

Plum Gold FM Group.

Ostatnio zakochałam się w ciemnych kolorach na ustach, chociaż podchodzę do nich trochę jak pies do jeża, bo nie czuję się w nich dość pewnie, jeszcze - pracuję nad tym. Dzisiaj pokażę Wam błyszczyk w kolorze Plum Gold, który zachowuję się (dzięki Ci Panie Producencie) bardziej jak pomadka w płynie niż jak błyszczyk.

Błyszczyk Plum Gold FM Group kolor na ustach, opinia, recenzja,

Ulubiona bielizna, czyli co mam pod sweterkiem.

Jak wiadomo pogoda jest jaka jest. Przedwczoraj spadł u mnie śnieg i zrobiło się trochę chłodniej. To zmusiło mnie do wyciągnięcia z szafy swetrów. A wiadomo, że pod sweter trzeba coś założyć. Dzisiaj więc, o tym co zakładam pod sweter. O mojej nowej podkoszulce Simi marki Babell.

ulubionabielizna.pl opinia podkoszulka Simi Babell

Płyn micelarny BeBeauty skóra sucha i wrażliwa.

Zachęcona klasyczną wersją biedronkowego płynu micelarnego, o którym już Wam kiedyś pisałam, postanowiłam skusić się na wersję łagodzącą do skóry suchej i wrażliwej. Działanie niestety okazało się nie być takie różowe jak sugerowałoby to opakowanie. Uwaga bubel!


Nowości stycznia 2015.

W nowym roku startuję z nową serią postów. Co miesiąc będę pokazywać rzeczy, które dostałam i kupiłam. W dzisiejszym odcinku dużo rzeczy od mamy, która niesamowicie rozpieściła mnie prezentami, jedna rzecz z wihslisty, kilka rzeczy z kosmetyków, ubrań i second handu. Zacznę od rzeczy, które kupiła mi mama,  jest tego naprawdę dużo.


W Cubusie była dość spora wyprzedaż i mama kupując rzeczy dla siebie postanowiła złowić też coś dla mnie. Dwa klasyczne sweterki z serii Basic, każdy z nich był przeceniony na 18 zł. Spódniczka, która ma delikatne srebrne kropeczki, nie do końca wiem jak to nazwać, ale niestety nie udało mi się uchwycić tego na zdjęciu. Kosztowała 30 zł.


Kolejna rzecz to bluzki, które znalazły się u mnie dlatego, że nie pasowały na moją mamę w ramionach. Dzięki temu, że ja jestem mniejsza okazało się, że na mnie pasują w sam raz. Wszystkie mają długi rękaw. Każda z nich kosztowała 20 zł, pochodzą z Orsay.


Ostatnie dwie rzeczy, które dostałam od mamy pochodzą ze sklepu IKEA. Pościel Vinter 2014 oraz dwie miseczki TRYGG.


Pozostając w temacie prezentów - udało mi się wygrać rozdanie u Hedvigis.  Dwa produkty firmy Soraya z serii BodyDiet24. Bardzo ciekawi mnie działanie i już nie mogę doczekać się testowania.


Tangle Teezer w wersji kompaktowej kosztował mnie 42 zł i bardzo dużo nerwów. Miał przyjść do mnie w zamówieniu z drogerii internetowej Alledrogeria. Jednak po dwóch tygodniach od złożenia zamówienia okazało się, że produkt nie jest dostępny w magazynie i nie mogą mi go dostarczyć. Na szczęście pieniądze zostały zwrócone w przeciągu dwóch dni a reszta zamówienia została dostarczona dość szybko, a w paczce znalazłam dwa gratisy, więc powiedzmy, że moje doświadczenia i odczucia wobec tej drogerii są neutralne, ale nie jestem zachwycona. Ten egzemplarz pochodzi z hurtowni kosmetycznej, która znajduje się w moim rodzinnym mieście.


Z Alledrogerii dotarły do mnie dwa pędzle, z których jestem zadowolona. H55 do pudru kosztował 39,90 zł. Jest bardzo miękki, nie pyli bardzo ładnie rozprowadza puder, nie gubi włosia. H50S jest pędzlem do podkładu. To prawda, że jeżeli raz nałoży się podkład pędzlem już nigdy nie będzie chciało się robić tego palcami.  Świetnie rozprowadza podkład i nie gubi włosia. Zdziwił mnie jego rozmiar i gdybym miała kupować jeszcze raz wybrałabym standardową wersję. Cena to 25,90 zł.


Kolejne rzeczy to róż Sleek Flamingo w cenie 21,10 zł. Błyszczyk, który dostałam w gratisie. Paletka Sleek Arabian Nights w cenie 34,49 zł.


Korektor Hean również pochodzi z drogerii internetowej i kosztował mnie 11,89 zł. Natomiast korektor Essence pochodzi z Kauflandu, bo tam niedawno pojawiły się szafy tej marki kosztował 8,99 zł.


Ostatnie rzeczy kosmetyczne to kapsułka do kąpieli, mój ulubiony zmywacz do paznokci, o którym już Wam kiedyś pisałam oraz płukanka octowa do włosów. Za wszystko zapłaciłam 21 zł. Niestety nie pamiętam poszczególnych cen.


Kolejne rzeczy pochodzą z second handu, każda z nich kosztowała 3 zł. Kupowałam je już z myślą o sezonie wiosenno- letnim. Spódniczka w drobne kwiatki jest bardzo cienka i typowo letnia. Sweterek z rękawem 3/4, który zachwycił mnie fakturą. Przemiły misiowy szalik w meksykańskie wzory idealnie rozweseli moją czarną wiosenną kurtkę. Ostatnia rzecz to bardzo cieniutki płaszczyk w delikatną kratę. Jest bardzo ładnie wykonany i dobrze dopasowany.


Urwał mi się uchwyt od zamka w torebce i nie miałam jej jak otwierać, więc postanowiłam poszukać jakiejś przywieszki. Tą przepiękną udało znaleźć mi się w sklepie I am. Kosztowała 20 zł. Wygląda bardzo dobrze i jest starannie wykonana.



Jedne spodnie dresowe to zdecydowanie za mało. Potrzebowałam kolejnej pary do chodzenia po domu, więc skusiłam się na te z H&M. Kosztowały 39,90. Są bardzo cienkie i raczej nie nadają się do chodzenia poza domem. Bardzo podobały mi się pastelowo różowe, ale niestety były bardzo prześwitujące więc wybór padł na ciemno szare.


Pierwszy punkt na mojej wishliście zrealizowany. Płyta Afromental kupiona w Empik za 34,99 zł.


Ostatnie dwie rzeczy to dwa organizery, które w końcu udało mi się dorwać w Biedronce. Każdy z nich kosztował 9, 99 zł.
Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.