Nowości stycznia 2015.

W nowym roku startuję z nową serią postów. Co miesiąc będę pokazywać rzeczy, które dostałam i kupiłam. W dzisiejszym odcinku dużo rzeczy od mamy, która niesamowicie rozpieściła mnie prezentami, jedna rzecz z wihslisty, kilka rzeczy z kosmetyków, ubrań i second handu. Zacznę od rzeczy, które kupiła mi mama,  jest tego naprawdę dużo.


W Cubusie była dość spora wyprzedaż i mama kupując rzeczy dla siebie postanowiła złowić też coś dla mnie. Dwa klasyczne sweterki z serii Basic, każdy z nich był przeceniony na 18 zł. Spódniczka, która ma delikatne srebrne kropeczki, nie do końca wiem jak to nazwać, ale niestety nie udało mi się uchwycić tego na zdjęciu. Kosztowała 30 zł.


Kolejna rzecz to bluzki, które znalazły się u mnie dlatego, że nie pasowały na moją mamę w ramionach. Dzięki temu, że ja jestem mniejsza okazało się, że na mnie pasują w sam raz. Wszystkie mają długi rękaw. Każda z nich kosztowała 20 zł, pochodzą z Orsay.


Ostatnie dwie rzeczy, które dostałam od mamy pochodzą ze sklepu IKEA. Pościel Vinter 2014 oraz dwie miseczki TRYGG.


Pozostając w temacie prezentów - udało mi się wygrać rozdanie u Hedvigis.  Dwa produkty firmy Soraya z serii BodyDiet24. Bardzo ciekawi mnie działanie i już nie mogę doczekać się testowania.


Tangle Teezer w wersji kompaktowej kosztował mnie 42 zł i bardzo dużo nerwów. Miał przyjść do mnie w zamówieniu z drogerii internetowej Alledrogeria. Jednak po dwóch tygodniach od złożenia zamówienia okazało się, że produkt nie jest dostępny w magazynie i nie mogą mi go dostarczyć. Na szczęście pieniądze zostały zwrócone w przeciągu dwóch dni a reszta zamówienia została dostarczona dość szybko, a w paczce znalazłam dwa gratisy, więc powiedzmy, że moje doświadczenia i odczucia wobec tej drogerii są neutralne, ale nie jestem zachwycona. Ten egzemplarz pochodzi z hurtowni kosmetycznej, która znajduje się w moim rodzinnym mieście.


Z Alledrogerii dotarły do mnie dwa pędzle, z których jestem zadowolona. H55 do pudru kosztował 39,90 zł. Jest bardzo miękki, nie pyli bardzo ładnie rozprowadza puder, nie gubi włosia. H50S jest pędzlem do podkładu. To prawda, że jeżeli raz nałoży się podkład pędzlem już nigdy nie będzie chciało się robić tego palcami.  Świetnie rozprowadza podkład i nie gubi włosia. Zdziwił mnie jego rozmiar i gdybym miała kupować jeszcze raz wybrałabym standardową wersję. Cena to 25,90 zł.


Kolejne rzeczy to róż Sleek Flamingo w cenie 21,10 zł. Błyszczyk, który dostałam w gratisie. Paletka Sleek Arabian Nights w cenie 34,49 zł.


Korektor Hean również pochodzi z drogerii internetowej i kosztował mnie 11,89 zł. Natomiast korektor Essence pochodzi z Kauflandu, bo tam niedawno pojawiły się szafy tej marki kosztował 8,99 zł.


Ostatnie rzeczy kosmetyczne to kapsułka do kąpieli, mój ulubiony zmywacz do paznokci, o którym już Wam kiedyś pisałam oraz płukanka octowa do włosów. Za wszystko zapłaciłam 21 zł. Niestety nie pamiętam poszczególnych cen.


Kolejne rzeczy pochodzą z second handu, każda z nich kosztowała 3 zł. Kupowałam je już z myślą o sezonie wiosenno- letnim. Spódniczka w drobne kwiatki jest bardzo cienka i typowo letnia. Sweterek z rękawem 3/4, który zachwycił mnie fakturą. Przemiły misiowy szalik w meksykańskie wzory idealnie rozweseli moją czarną wiosenną kurtkę. Ostatnia rzecz to bardzo cieniutki płaszczyk w delikatną kratę. Jest bardzo ładnie wykonany i dobrze dopasowany.


Urwał mi się uchwyt od zamka w torebce i nie miałam jej jak otwierać, więc postanowiłam poszukać jakiejś przywieszki. Tą przepiękną udało znaleźć mi się w sklepie I am. Kosztowała 20 zł. Wygląda bardzo dobrze i jest starannie wykonana.



Jedne spodnie dresowe to zdecydowanie za mało. Potrzebowałam kolejnej pary do chodzenia po domu, więc skusiłam się na te z H&M. Kosztowały 39,90. Są bardzo cienkie i raczej nie nadają się do chodzenia poza domem. Bardzo podobały mi się pastelowo różowe, ale niestety były bardzo prześwitujące więc wybór padł na ciemno szare.


Pierwszy punkt na mojej wishliście zrealizowany. Płyta Afromental kupiona w Empik za 34,99 zł.


Ostatnie dwie rzeczy to dwa organizery, które w końcu udało mi się dorwać w Biedronce. Każdy z nich kosztował 9, 99 zł.

23 komentarze :

  1. Wszystko fajne <3 sweterki, rzeczy z sh <3 Kompaktowy tt i organizery też planuję kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z organizerami musisz się pospieszyć, bo bardzo szybko znikają ;)

      Usuń
  2. Przybyło ci trochę. Paletę ta sleeka juz dawno mam kupic, ale cały czas cos wazniejszego wypada xs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę przybyło, ale w styczniu zawsze tak mam ;)

      Usuń
  3. Oranizery z biedry są naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są świetne, w swoich już poukładałam kosmetyki i jestem zachwycona :)

      Usuń
  4. Organizery super sama mam jeden udało mi się załapać na końcówkę ale nie żałuję bo właśnie takiego szukałam :). Zakupy super, a pędzli zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poleciałam z samego rana żeby mi nie wykupili haha ;)

      Usuń
  5. Jako ze mam mały przypływ gotówki to jutro ide polować na jedne organizer :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne nowości :) ja też jak bym miała ponownie zamawiać wybrałabym Hakuro H50, niestety jak potrzebowałam go, to był już wykupiony i musiałam się zadowolić mniejsza wersją

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem dlaczego, ale jakoś przeoczyłam fakt, że jest taki mały. Kiedyś dokupię 50 i będę mieć dwa ;)

      Usuń
  7. Świetne nowości i te kosmetyczne i ubraniowe :) A na organizer z Biedronki sama się skusiłam, tylko na jeden ten z przegródkami na pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie kupiłam identyczny TT :) bardzo lubię tę płukankę z YR. Fajne nowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że jesteś z niej zadowolona. Mam nadzieję, że mi się też sprawdzi :)

      Usuń
  9. Całkiem sporo zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieładna akcja ze strony drogerii..

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne produkty:) Możesz napisać skąd wzięłaś kulkę do kąpieli YR? W moim sklepie już od dawna ich nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani ekspedientka zaproponowała mi ją przy kasie :)

      Usuń
  12. Sporo nowości :) Na organizery też miałam się zdecydować, ale w końcu odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój kompaktowy TT jest złoty, uwielbiam tą szczotkę ale częściej używam klasyka. Fajne nowości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam w planach zakup pędzla do pudru ale to w kwietniu prezent na urodziny sobie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.