Pianka do golenia z aloesem ISANA do skóry wrażliwej.

Kiedyś pisałam Wam o piance do golenia Gillette, z której nie byłam do końca zadowolona. Tymczasem okazuje się, że problem może nie leżeć w produkcie tylko we mnie. Sama nie wiem czy nie odpowiada mi formuła czy nie trafiłam jeszcze na piankę, która jest coś warta. Do pianki Isana z aloesem też mam kilka zastrzeżeń. Chyba przerzucę się na żele.

Pianka do golenia z aloesem ISANA do skóry wrażliwej recenzja, opinia, działanie.

Cena to coś około 6 zł za 150 ml produktu. Opakowanie jest wygodne. Pompka mi się nie zacina, ale nie wiem czy to kwestia szczęścia czy nie, bo wiem że u większości osób pompka przestaje działać kiedy docieramy do połowy opakowania. Zapach jest delikatny, prawie niewyczuwalny.

Pianka Isana nadaje maszynce dobry poślizg podczas golenia. Nie zdarzyło mi się zaciąć. Aplikację trzeba ponawiać nawet podczas golenia mniejszych powierzchni, bo pianka bardzo szybko się rozpuszcza i spływa co czyni ją bardzo słabo wydajną.

Moja skora jest wrażliwa, po goleniu przy pomocy pianki Isana nie zauważyłam żadnych podrażnień ani zaczerwienień. Skóra jest miękka i gładka.

Nie planuję do niej wracać do pianek Isana. Denerwuje mnie to, że muszę ponawiać aplikację i że pianka tak szybko spływa. Ja już naprawdę nie wiem co mam kupować. Znacie jakieś pianki albo żele do golenia, które dobrze się sprawdzają?

20 komentarzy :

  1. Ja miałam dwie inne wersje tej pianki ale nie zauważyłam żadnego rozpuszczania szybkiego, abym musiała ponownie aplikować produkt. Natomiast z żeli mogę polecić Tanitę dostępną w Rossmannie, w wersji aloesowej bo tą testowałam, jest jeszcze druga z witaminą E także jakiś wybór jest , a sam żel jest bardzo fajny, wydajny, robi gęsta sztywną pianę, która nigdy mi nie spłynęła ani się nie rozpuściła za szybko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jak chyba po prostu nie lubię pianek ;) Żele Tanita chętnie wypróbuję, bo miło wspominam ich plastry z woskiem :)

      Usuń
  2. Mam i lubię, faktycznie daje ten fajny poślizg :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie miałam takiej pianki. Zwykle używam żeli po prostu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze używałam żeli, ale chciałam spróbować czegoś nowego i eksperyment się nie udał ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. A ja mam tylko tą i innych nie będę próbować ;)

      Usuń
  5. Dla mnie wszystkie pianki to zmora ;p dlatego stawiam tylko na zele!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko skończę tą piankę, kończę romans z tego typu produktami i wracam do stałego związku z żelami ;)

      Usuń
  6. używałam zawsze wersji pomarańczowej, a ostatnio kupiłam zielone jabłuszko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone jabłuszko brzmi świetnie, ciekawe czy jest też wersja żelu o tym zapachu :)

      Usuń
  7. Nie golę nóg maszynką :) więc kompletnie nie znam się na piankach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja najbardziej lubię męskie żele nivea, pianek nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe, przyjrze sie bo cena na pewno niższa niż mojej pianki do golenia gillette ;) najlepiej mieszkać z facetem i mu podbierać ;))))

    OdpowiedzUsuń
  10. To moja ulubiona pianka :)) Ja polecam Ci żel z Isany też do skóry wrażliwej, myślę, że go polubisz :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.