Płyn micelarny BeBeauty skóra sucha i wrażliwa.

Zachęcona klasyczną wersją biedronkowego płynu micelarnego, o którym już Wam kiedyś pisałam, postanowiłam skusić się na wersję łagodzącą do skóry suchej i wrażliwej. Działanie niestety okazało się nie być takie różowe jak sugerowałoby to opakowanie. Uwaga bubel!


Płyn nie jest dostępny w standardowej ofercie. Można go kupić tylko czasami, kiedy akurat pojawia się na promocji. 400 ml kosztuje wtedy około 9 zł. Opakowanie jest klasyczne z zamykaniem wahadłowym na "klik".  Zapach jest bardzo ładny i delikatny.

Muszę przyznać, że Pan Producent zapewnia nam niezapomniane wrażenia i emocje. Nigdy nic tak nie piekło mnie w oczy. Nawet płyn dwufazowy Nivea nie zapewniał takich wrażeń. Oczy piekły niesamowicie, łzawiły i zrobiły się bardzo czerwone. Nie mogłam tego niczym złagodzić. Płakałam mimo woli przez jakieś 5 minut.

Ze zmywaniem makijażu z twarzy radzi sobie bardzo dobrze i w taki właśnie sposób go zużyję. Nie zamierzam nigdy więcej zbliżać go do swoich oczu. Nie przesusza skóry i nie powoduje ściągania. Nie zauważyłam żadnego kojenia ani łagodzenia, wręcz przeciwnie, mam wrażenie że lekko podrażnia skórę. Nie klei się i szybko się wchłania.

16 komentarzy :

  1. Ja posiadam tę klasyczną wersję i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ich nie lubię bo mnie szczypia w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyczna wersja sprawdza się u mnie bardzo dobrze, więc wolałam nie eksperymentować z tymi nowymi i chyba dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje oczy wypaliła już wersja podstawowa, dlatego też do tej nawet nie podchodzę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś niebieską wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja posiadam tę wersję niebieską i widzę jest o niebo lepsza od tej. U mnie ten sam efekt daje mleczko do demakijażu z biedronki, też oczy mnie pieką jak nie wiem i płaczę choć nie chcę. Brr. Nieprzyjemny na pewno się nie skuszę po twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwykła wersja jest ok, ta poszła do umywalki...ale pudełko chociaz wykorzystać sie da :) Jakiś plus jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam tego płyniku micelarnego, używam obecnie z Garniera i z Bielandy :)

    Obserwuję, aby być na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze tego micelara :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Różowego chyba jeszcze nie miałam, tylko ten niebieski, który był ok :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używam płynów micelarnych. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzień dobry! Miło widzieć taką kreatywność i błyskotliwość wśród blogerów :). Zachęcamy przy tym do ciągłego dokształcania się i doskonalenia swoich umiejętności w posługiwaniu się naszą ojczystą mową. Nauki nigdy za wiele. Dalszych sukcesów w blogowaniu życzy redakcja portalu literackiego "Nowy Wieszcz" ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja miałam niebieską wersję tego płynu. Ale nie lubiłam jej i nie wrócę do niego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie czytałam o nim same złe opinie i się nie skusiłam na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie próbowałam go jeszcze, na pewno się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.