Projekt denko 3/2015.

 Od ostatniego denka minęło w sumie mało czasu, ale nagle wszystko zaczęło mi się kończyć w szaleńczym tempie. W każdym razie przechodzimy do tematu - trochę kolorówki, trochę pielęgnacji, czas start.


Szampon do włosów brązowych Yves Rocher.


Nie będę ukrywać, że bardzo cieszy mnie to, że szybko zużyłam ten szampon. To wszystko dzięki temu, że był bardzo słabo wydajny. Z resztą, cały w ogólności był bardzo słaby. Powodował u mnie puszenie, włosy były gumiaste i ciężko się rozczesywały. Mył dobrze, ale robił przy tym więcej szkód niż pożytku. Nie kupię ponownie.

Odżywka Alterra Aloes i Granat.


Po pierwsze bardzo wydajna i gęsta. Dość dobrze nawilżała i wygładzała włosy. Ułatwiała rozczesywanie. Bez uprzedniego olejowania spisywała się średnio, ale to dlatego, że moje włosy są bardzo wymagające i w sumie żadna odżywka sobie z nimi nie radzi bez wsparcia oleju. Zapach jest przyjemny, ale bardzo intensywny i po jakimś czasie zaczął mnie męczyć. Kupię ponownie.


Płyn micelarny BeBeauty łagodzący do cery wrażliwej.


O tym produkcie można wypowiedzieć się jednym słowem - bubel. A może nawet lepiej dwoma- totalny bubel. On po prostu wypala oczy. Jak przyłożyłam waciki nasączone tym "łagodzącym" rzekomo badziewiem piekło mnie tak bardzo, że nie mogłam otworzyć oczu, a kiedy już to zrobiłam łzawiły i były czerwone. Zużyłam go do zmywania makijażu z twarzy. W tym celu spisał się względnie dobrze. Nie kupujcie go. Sięgajcie po wersję klasyczną, która jest bardzo dobra. Nie kupię ponownie.

Krem CC Mixa przeciw zaczerwienieniom.


Krem ładnie nawilżał i wygładzał skórę. Dodawał jej zdrowego blasku i świeżości. Delikatnie redukował zaczerwienienia. Świetnie nadaje się pod makijaż. Podrażnień raczej nie łagodził. Może kupię ponownie.


Dwufazowy płyn do demakijażu Ziaja.


Mój absolutny ulubieniec w kwestii zmywania makijażu z oczu. Nie piecze. Świetnie zmywa. Nie zostawia mgły na oczach. Kupię ponownie.

Przeciwzmarszczkowa maseczka pod oczy Rival de Loop.


Nie wiem czy działa przeciwzmarszczkowo, ale wiem, że świetnie nawilża. Nie chcę się zbyt dużo rozpisywać, bo będzie osobna recenzja. Kupię ponownie.


Maseczka Liście Zielonej Oliwki Ziaja.


Ta maseczka to hit. Świetnie nawilża i nadaje skórze jędrności i blasku. Też zasłużyła sobie na osobną recenzję, która pojawi się wkrótce. Kupię ponownie.



Balsam Dove mleczko kokosowe i płatki jaśminu.


Opakowanie zostało przeze mnie bardzo zdezelowane. Pocięłam je żeby wydostać wszystko co się da. Po pierwsze fenomenalny dość długo utrzymujący się zapach, bardzo otulający, idealny na zimę. Po drugie świetne działanie. Dobrze nawilża, wygładza i szybko się wchłania. Polecam wszystkim sucharkom. Kupię ponownie. 


Woda perfumowana Bi-es Paradiso.


Ja sobie tego nie kupiłam, bo nie jestem przekonana do takich marketowych zapachów. Okazało się, że słusznie. Zapach, a właściwie śmierdziela, dostałam od babci, która go dostała od kogoś, ale moja babcia nie używa perfum, więc padło na mnie. To jest jakiś koszmar. Straszny koszmar. Taki najgorszy. Ja nie wiem kto chciałby tak pachnieć. Jedyne co przychodzi mi do głowy jak wącham Paradiso to syrop na gorączkę dla dzieci. Nawet kwiatowy płyn do mycia podłóg z Biedronki pachnie lepiej. Nie wiem, może ten zapach komuś się podoba, ale ja mam bardzo wyczulony węch i u mnie to nie przejdzie. Nie kupiłabym i nie kupię.

Żel pod prysznic Isana Marakuja i Kokos.


Ja żele Isana bardzo lubię. Nie wysuszają skóry. Przyzwoicie się pienią. Wydajność jest beznadziejna, ale za to cena niska. Ta wersja zapachowa jest cudowna. Kupię ponownie.

Śródziemnomorski peeling do rąk Avon.


Jak to Avon ma w zwyczaju wszystkie dobre produkty zostają wycofane. Tak też stało się z tym peelingiem. Mam jeszcze jedno opakowanie w zapasie, a później muszę poszukać czegoś innego. A szkoda, bo peeling bardzo dobrze wygładzał i nawilżał dłonie. Kupiłabym ponownie.

Antyperspirant w żelu Lady Speed Stick.


Niestety nie zapewnia żadnej ochrony. W sytuacjach dnia codziennego radzi sobie nieźle, ale przy wysiłku albo w sytuacjach stresowych zupełnie sobie nie radzi. Nie lubię tych antyperspirantów. Nie kupię ponownie.


Oliwkowy krem do stóp Verona.


Nie radził sobie z moimi stopami. Nie chciał ich nawilżać, miałam wręcz wrażenie, że działał na ich niekorzyść. Do tego bardzo słabo wydajny. Nie kupię ponownie.




Maskara Rimmel Wonder'Full.


Słyszałam wiele negatywnych opinii na temat tego tuszu, ale u mnie sprawdził się dość dobrze. Nie osypywał się, ładny wydłużał i rozdzielał rzęsy. Nie pogrubiał ich więc nie ma co spodziewać się po nim spektakularnego efektu. Kupię ponownie.


Eyeliner w pisaku Miss Sporty.


Przyjemna precyzyjna końcówka, która mi się nie zapchała i służyła dobrze do samego końca. Pigmentacja słaba. Eyeliner lubi znikać w ciągu dnia, czasami się rozmazać. Nie kupię ponownie.


Rozświetlający korektor Makeup Revolution Focus&Fix.


Jedyne co ten korektor robił w miarę dobrze to rozświetlanie. Krycie żadne. Lubił zbierać się w załamaniach i ważyć. Szkoda, bo kolor miał bardzo przyjemnie żółty. Nie kupię ponownie.

Korektor antybakteryjny w sztyfcie Manhattan.


Mam go w kolorze 77 natural i jest to odcień dość ciemny, pomarańczkowaty. Konsystencja dość tępa, ale mimo to krycie jak i trwałość słabe. Nie kupię ponownie.


Mineralny puder brązujący Piasek Pustyni Margaret.


Jak patrzę na nazwę to aż mi się chce śmiać. Jest tak samo tandetna jak sam produkt. Już się z niego tłumaczę. Kiedyś zastanawiałam się czy chcę używać bronzera. Czy będę umiała i czy będzie mi się podobał taki efekt. Kupiłam więc najtańszy w miarę chłodny bronzer jaki tylko udało mi się znaleźć w drogerii. Pobawiłam się nim i okazało się, że nie jest aż tak zły. Dzięki niemu zdecydowałam się na zakupi innych, lepszych bronzerów. Teraz się żegnamy. Służył mi dobrze do celów eksperymentalnych. Nie kupię ponownie.

Próbka kremu BB Hot Pink Skin79.


Niestety okazało się, że krem jest w bardzo różowej tonacji i zupełnie nie pasuje do mojej cery. Bardzo się odcinał. Nie kupię.

9 komentarzy :

  1. Też testowałam Wonder'full i podobało mi się, jak rozdzielał rzęsy. Niestety pod koniec coś się zmieniło w konsystencji tego tuszu i musiałam go wyrzucić. Ale nie uważam go wcale za bubla.

    OdpowiedzUsuń
  2. z twojego denka mam tylko lady speed stick:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie Ci poszło!.


    Odżywkę Alterry znam i lubię, chociaż dawno nie kupowałam, za to dwufazówki z Ziai nie cierpię. W ogóle dwufazowych płynów nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spore denko :) Parę produktów znam i lubię żele isana micela z bb tylko tego niebieskiego oraz odżywkę Alterra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Popieram, że ta różowa wersja płynu Be Beauty to bubel, mnie też bardzo podrażniała oczy :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Maskarę z Rimmela równiez lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spore denko :). Właśnie jestem w trakcie używania mascary z Rimmela.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  8. lady speed stick tez dla mnie bubel , a w ogole seria cala do demkijazu be beuty to pomylka jakas ja stosowalam mleczko do denkijazu to niebieskie i rozowe i jest niby tez do oczu i wypala mega oczy ,a nie ukrywam,ze nie mam raczej wrazliwej cery i oczu .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.