Nowości kwietnia 2015.

W kwietniu nowości jest dość sporo. Jest kosmetyczne szaleństwo, buty i książki oraz biżuteria. Miałam urodziny. Promocje w Rossmannie też zrobiły swoje. Ostrzegam, że jest tego naprawdę sporo.


Zaczynamy od książek. W księgarni internetowej Znak udało mi się złowić w bardzo korzystnej cenie cztery książki. Lekko Stronniczy - bardzo ciekawi mnie co Włodek i Karol mają do powiedzenia. Mogę skreślić kolejny punkt na Wishlist. Pyszne 25 - Anię lubię bardzo. Doceniam przede wszystkim za przepisy, które są szybkie i nieskomplikowane, ale bardzo efektowne i smaczne.Muszę kupić też pozostałe książki. Zmień chemię na jedzenie - dwie części. Kupiłam z ciekawości, bo o tych książkach było bardzo głośno. Mają dużo świetnych przepisów, które na pewno wypróbuję.


Już od około dwóch lat zbierałam się do zakupu balerinek Mel by Melissa. Bardzo mi się podobają i pięknie pachną. Chciałam coś klasycznego, prostego i czarnego. Już wiem, że będę kupować kolejne pary i wtedy poszaleję z kolorem. Zamówiłam je ze sklepu Para do pary, który serdecznie Wam polecam.


To co widzicie powyżej to prezenty od moich znajomych. Od przyjaciółki dostałam paletkę Zoeva Rose Golden. Trafiła w sedno, w punkt, w dziesiątkę. Paletki Zoeva podobają mi się bardzo, ale sama pewnie długo bym żadnej nie kupiła, bo zawsze mam inne wydatki. Tym bardziej cieszę się, bo kolorystycznie cienie świetnie pasują do zielonkawych oczu. Teraz muszę wyposażyć się w dobre pędzle i mogę działać. Od mojego M. dostałam dwie pary srebrnych kolczyków i jest to kolejny świetnie trafiony prezent, bo planowałam w najbliższym czasie kupić jakieś małe srebrne kolczyki, bo póki co cały czas chodziłam w kolczykach z H&M, które brudziły mi uszy. Nie umiem zdecydować, które podobają mi się bardziej. Moja koleżanka totalnie zaskoczyła mnie prezentem. Dostałam cudny zestaw bransoletek z Bershki, który jest bardzo w moim stylu. Lubię takie zestawy, bo wszystko można łączyć i mieszać. Prezent jest równie uroczy co opakowanie, w którym aktualnie mieszka część mojej biżuterii. Dawno nie widziałam tak ładnego pudełeczka.


Zaszalałam sobie na promocjach w Rossmannie, a to jeszcze nie koniec. Na ustach i lakierach będę bardziej spokojna, mam nadzieję. Kupiłam wychwalany przez wszystkich rozświetlacz Wibo Diamond Illuminator. Drugą rzeczą złowioną na promocji twarzowej był korektor rozświetlający L'oreal Lumi Magique. Z tego co pociapałam sobie testerem na ręce krycie wydaje mi się średnie, ale efekt rozświetlenia jest wow. Uważajcie przy wyborze koloru, bo najjaśniejszy jest bardzo różowy. Wczoraj kupiłam dwa cienie w kremie Maybelline Color Tattoo Permament Taupe i On And On Bronze. Złowiłam też nowy tusz Maybelline Lash Sensational. Ostatnie dwie rzeczy to eyelinery. Czarny L'oreal Super Liner Perfect Slim, którego tak się naszukałam w szafie, że szok. Nieźle go schowali. Drugi to Max Factor Colour X-Pert 04 w kolorze ciemnej zieleni przełamanej turkusem wpadającej w szarość. Tak wiem, świetny opis koloru.


To jeszcze nie goniec. Miałam dość spory rabat do Golden Rose, z którego skorzystałam z ogromnym zadowoleniem. Wszystko zamówiłam sobie w sklepie online, bo nie lubię stacjonarnych. Wszystko przychodzi ładnie zafoliowane i na pewno nikt nam tam paluchami nie gmerał po produktach. Lakiery z serii Color Expert odpowiednio :   15, 22, 47, 06. Jeden lakier z serii Rich Color o numerze 46/ Tej wiosny mam chyba jakiś problem z kolorem różowym, muszę się opanować. Dwie pomadki: Velvet Matte o numerku 09 i Vision Lipstick 110. 


Teraz zgrabnie przechodzimy do pielęgnacji. Krem do stóp głęboko nawilżający Ziaja. Używałam go już trochę i muszę przyznać, że ma świetny zapach i ciekawą konsystencję. Balsam do ust Perfecta Softlips dostałam od mamy, bo spodobało jej się, że tak śmiesznie wygląda. Olejek z drzewa herbacianego to mój wybawca. Poradził sobie z bolącym, ogromnym, podskórnym, hormonalnym wypryskiem w dwa dni. Coś pięknego. W Yves Rocher kupiłam odżywkę do włosów, a w prezencie na urodziny dostałam kolczyki i naszyjnik za grosik. Bardzo ładny delikatny zestaw. 


Ostatnią rzeczą są turbany z mikrofibry. Zawsze kupuję je na Allegro. Tym razem wpadło 5 sztuk.  Świetnie trzymają włosy, nic nie wypada o ile uprzednio dobrze się wszystko upcha. Lubię je za praktyczność. 

11 komentarzy :

  1. w tym tygodniu na moich oczach często gościły cienie Maybelline Color Tattoo w odcieniach Permament Taupe i On And On Bronze :) Są świetne :) Na rozświetlacz z WIBO już się nie załapałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja turbany z mikrofibry aż 3 znalazłam w second hand i jestem z nich strasznie zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też muszę zainwestować w takie turbany z mikrofibry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam większość książek Ani Starmach, a wśród nich kilka ulubionych przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Meliski są urocze, też mam zamiar je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super nowości ja też za jakiś czas mam urodziny to może coś delikatnie poszleje :) Na lakiery GR sama niedawno się skusiłam i bardzo lubię już jeden z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnej z tych książek. A lakiery mają fajne letnie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też w kwietniu poszalałam z zakupami.
    U Ciebie najbardziej mi się podoba biżuteria.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że zaszalałaś na zakupach :). Super nowości.
    A meliski są świetne.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. myślę ostatnio właśnie nad takim turbanem na włosy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.