Projekt Denko 5/2015.

Dzisiaj zapraszam na projekt denko. Ogromny. Sporo kolorówki, kilka rzeczy do paznokci i cała masa rzeczy do pielęgnacji. Zużyłam też dużo próbek podkładów, więc będzie trochę o kolorach. Odpowiadanie na Wasze komentarze w najbliższym czasie będzie trochę utrudnione, bo jest jakaś awaria na całym osiedlu i nie wiem kiedy ją naprawią, ale jak tylko to zrobią wszystko będę nadrabiać. Pozdrawiam Netię i gratuluję drugiej takiej awarii w przeciągu jednego roku.




Zaczniemy sobie od kolorówki. Automatyczna kredka do brwi Fm Group Makeup okazała się być dość wydajna. Bardzo dobrze mi się jej używało. Odcień był nie do końca dopasowany do mojego koloru brwi, bo delikatnie wpadał w rude tony. Znalazłam już coś lepszego, więc nie kupię ponownie. Odżywka do brwi i rzęs Pierre Rene nie robiła zupełnie nic w kwestiach pielęgnacyjnych. Zużyłam ją jako bazę pod tusz, ale tutaj też nie robiła żadnego szału. Nie kupię ponownie. Tusz do rzęs SuperShock Max Avon, w którym nie do końca przypadła mi do gustu szczoteczka. Zdecydowanie bardziej wolę wersję klasyczną z dużą włochatą szczotką, a wersję Max odradzam i sama też nie kupię ponownie. Balsam do usta Crazy Cola Laura Conti bardzo fajnie spisywał się jako produkt do torebki. Konsystencja bardzo treściwa i tłusta. Dobrze sprawdzał się zwłaszcza w zimę. Ja jednak nie przepadam za zapachem coli, więc nie kupię ponownie. Baby Lips Intense Care intensywnej pielęgnacji zdecydowanie nie zapewniał, ale spisywał się dobrze jako lekko nawilżający balsam do torebki. Kupię ponownie. Podkład Rimmel Stay Matte, któremu nie mam do zarzucenia nic poza kolorem. Tonacja jest bardzo różowa, a ja celuję w żółte tony, więc musiałam wykańczać go żółtym pudrem żeby nie wyglądać jak prosiak. Świetna konsystencja musu. Nie kupię ponownie. Puder Rimmel Stay Matte wersja transparentna to mój zdecydowany ulubieniec. Daje ładny efekt, który utrzymuje się cały dzień. Jest bardzo wydajny. Opakowanie zawsze się łamie, ale za 20 zł nie będę marudzić. Kupię ponownie.


Lakier Party Girl Colortrend Avon, który od nowości był dość gęsty i nakładanie go na ręce doprowadzało mnie do sząłu. Zużyłam go na stopach i do tego celu spisał się dobrze. Nie kupię ponownie. Super Fast Dry Top Coat Lovely jako baza spisał się bardzo źle, bo powodował, że lakier schodził płatami. Jako lakier nawierzchwniowy radził sobie niewiele lepiej. Nie przyspieszał wysychania. Dawał ładny połysk i lekko przedłużał trwałość. Nie kupię ponownie. Bezacetonowy zmywacz do paznokci Eveline, z którego nie jestem zadowolona. Śmierdział okropnie jakimś kwasem. Pompka bardziej utrudniała niż ułatwiała aplikację. Ze zmywaniem lakierów radził sobie średnio dobrze. Nie kupię ponownie.


Pianka do mycia twarzy Lirene Youngy okazała się być piekielnie wydajna. Podobał mi się zapach. Pianka ładnie myje i oczyszcza. Nie piecze w oczy. Zmywa makijaż i nie przesusza skóry. Kupię ponownie. Krem do twarzy Słonecznik i Karotka Avon nie robił nic specjalnego. Dość słabo nawilżał. Nie kupię ponownie. Krem masło kakaowe Ziaja pod względem nawilżania i pielęgnacji sprawdził się dobrze, ale niestety spowodował u mnie zapychanie i wysyp podskórnych krostek. Nie kupię ponownie.


Suchy szampon Batiste Oriental dobrze absorbował sebum i unosił włosy u nasady. Zapach też mi odpowiadał. Kupię ponownie. Odżywka bez spłukiwania Morela i Masło Shea Avon sprawdziła mi się całkiem nieźle, ale tylko i wyłącznie jako odżywka nakładana w ogromnych ilościach a następnie spłukiwana. Wtedy całkiem fajnie nawilżała i dociążała włosy. Miała ładny owocowy zapach. Może kupię ponownie. Szampon Babydream przy dłuższym stosowaniu powoduje u mnie przesuszenie skóry głowy i wypadanie włosów. Zużyłam go do mycia pędzli. Może kupię ponownie. Szampon przeciw wypadaniu włosów Yves Rocher dobrze radził sobie z myciem i całkiem ładnie pachniał, ale nie przeciwdziałał wypadaniu. Nie kupię ponownie. Serum dodające blasku Avon nakładałam na mokre włosy i zostawiałam do wyschnięcia. Nadawało włosom blask i miękkość. Bardzo wydajne. Kupię ponownie.



Olejekpod prysznic Farmona Tutti Frutti wiśnia i porzeczka pachniał tak realistycznie, że chciałoby się go zjeść. Dobrze mył i nie przesuszał skóry. Kupię ponownie. Balsam do ciała wyszczuplanie iujędrnianie nie sprawdził się u mnie zbyt dobrze. Nie zauważyłam większych efektów jego działania. Nie kupię ponownie. Antyperspirant Care & Fresh Fa działał u mnie bardzo słabo. Nie był wydajny. Zostawiał ślady na ubraniach. Nie kupię ponownie. Pianka do golenia Isana również niezbyt dobrze się u mnie sprawdziła. Znikała gdzieś podczas golenia, była słabo wydajna i nie dało się jej zużyć do końca bo pompka się popsuła. Zdecydowanie wolę żele. Nie kupię ponownie. Dezodorat w suchym kremie Garnier to produkt, w którym mogłabym się zakochać gdyby nie opakowanie. Pomysł z tym wyciskaniem nie jest zbyt trafiony. Świetnie chroni i ładnie pachnie. Zostawia ślady na ubraniach. Może kupię ponownie. 

 
Obie próbki kremów CC z FM Group okazały się być o wiele za ciemne nawet dla mojej średniej karnacji. Próbki kremów Vichy nie zachwyciły mnie na tyle żeby kupić pełnowymiarowe produkty. Krem nawilżający Hydra Vegetal Yves Rocher kupię, bo próbki sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Skóra była nawilżona i świeża. Maska rozświetlająca Marion poza tym, że ładnie pachniała to nie robiła nic poza tym. 


Tutaj ponownie wszystkie podkłady Vichy zbyt ciemne albo zbyt pomarańczowe. A krem BB Skin 79 ma kolor idealny, ale tonacja jest zbyt ziemisto fioletowa i wyglądam jakbym urwała się z The Walking Dead.




18 komentarzy :

  1. Pudru Stay Matte używam niezmiennie od 10 lat, próbowałam naprawdę wielu, ten najlepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie dużo tego ;) Baby Lips też traktuję jako taki gadżet do torebki. Czasami użyję, czasami nie ;) Natomiast zmywacz do paznokci Eveline sobie zachwalam. :) Pianka do mycia twarzy Lirene wygląda ciekawie ;) Pianki z Isany też nie lubię, a NeoDeo nie przypadło mi do gustu, szczególnie to różowe. Niby łąka, ale czułam, jakbym śmierdziała potem, a nie kwiatami..

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo duże denko :) właśnie używam ten szampon Batiste i jestem z niego zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem z Ziajii u mni również powodował zapychanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, denko naprawdę duże. Sporo tego wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam to masło kakaowe.. ostatnio czytałam że dużo osób zapchało, więc chyba ograniczę jego używanie do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to masło z ziaji strasznie mnie zapchało..

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten szampon z YR, u mnie kompletnie się nie spisał na wypadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Agata Kądziołka18 lipca 2015 15:37

    A mi ten suchy szampon tak brzydko pachnie, że nie mogę go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam masło kakaowe z Ziai, już któreś opakowanie :) Teraz przeszłam na olejki i darzę sympatią ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię podkład Stay Matte Rimmela, ale faktycznie mógłby zawierać więcej żółtych tonów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładnie Ci poszło. Znam raptem jedynie Baby Dream

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobrze Ci poszło :)

    Nie lubię kremów Naturals

    OdpowiedzUsuń
  14. Kosmetycznie nawiedzona20 lipca 2015 17:38

    Dużo zużyć, uwielbiam puder z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię ten puder z Rimmela. Miałam piankę z Lirene, ale poza tym, że pachniała super, to nie mogę nic dobrego i niej powiedzieć :/ Nie sprawdziła się.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę tu kilki moich ulubieńców oba stay matty puder i podkład, piankę isana,batiste, kremik ziaji. Z baby dream fajna jest oliwka świetnie nadaje się do włosów , szamponu jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.