Body Arabica - balsam brązujący Lirene.



Co obiecuje producent?


Balsam brązujący Lirene Body Arabica to prawdziwy kawowy deser do codziennej pielęgnacji ciała. Stopniowo tworzy naturalną i delikatną opaleniznę, a specjalnie dobrane składniki zapewniają ucztę skórze.
Bogata w olej z karotki i specjalny składnik samoopalający formuła, wzmacnia naturalny kolor skóry, nadając efekt naturalnej opalenizny. Specjalnie opracowany kompleks Slim, oparty na ekstrakcie z ziaren kawy arabskiej i ostrokrzewu paragwajskiego, wyszczupla i ujędrnia skórę, a zawarta witamina E dba o odpowiednie nawilżenie i kondycję skóry.

Dane techniczne


Cena za 250 ml balsamu wynosi około 14 zł. Zamknięty jest w typowym dla kosmetyków pielęgnacyjnych Lirene opakowaniu zamykanym na klik. Konsystencje jest dość rzadka, ale mimo to wydajność balsamu mogę ocenić pozytywnie. Jeśli chodzi o zapach, bo z tym jest największy problem przy produktach brązujących, to Body Arabica niestety działa podobnie do wszystkich innych balsamów. początkowo mamy smakowity zapach kawy, a po kilku godzinach pojawia się dziwny mocno wyczuwalny smrodek.

Skład i analiza


Aqua (woda), Paraffinum Liquidum (natłuszcza, utrzymuje wodę w skórze), Ceteareth 20 (emulgator), Glycerin (natłuszcza, ułatwia wnikanie substancji), Dihydroxyacetone (substancja barwiąca skórę), Cetearyl Alcohol (emolient, wygładza, utrzymuje wodę w skórze), Glyceryl Stearate SE (emulgator), Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer (składnik konsystencjotwórczy), Isohexadecane (emolient, wygładza, utrzymuje wodę w skórze), Polysorbate 80 (emulgator), Panthenol (łagodzi, działa przeciwzapalnie, wspomaga nawilżanie), Citric Acid (regulator pH), Allantoin (działanie nawilżające i łagodzące), Tocopheryl Acetate (antyoksydant), Glycin Soya (Soybean) Oil (olej sojowy, zawiera witaminę E, ujędrnia, przeciwutleniacz), Ilex Paraguariensis Leaf Extract (kompleks slim (?)), Butylene Glycol (wspomaga nawilżanie), Coffea Arabica Seed Extract (wyciąg z kawy, wpływa na koloryt, ma działanie ujędrniające), PEG-60 Almond Glycerides (emulgator), Cetyl Hydroxyethylcellulose (składnik konsystencjotwórczy), Beta-Carotene (wpływa na koloryt), Daucus Carota Saliva (Carrot) Extract (wyciąg z marchwi, wpływa na koloryt), Tocopherol (przeciwutleniacz), Phenoxyethanol (konserwant), Methylparaben (konserwant), Ethylparaben (konserwant), Propylparaben (konserwant), Butylparaben (konserwant), Parfum (kompozycja zapachowa)

Działanie


Balsam nakłada się bardzo przyjemnie. Wchłania się bardzo szybko i nie pozostawia lepkiej warstwy. Zmiany w kolorycie skóry widać już po dwóch - trzech użyciach. Efekt jest bardzo naturalny i ładny. Nie robią się plamy, wszystko jest równomierne. Jeśli zaprzestaniemy używania to nasza skóra po około czterech dniach powróci do stanu wyjściowego. Działanie pielęgnacyjne wypada słabo. Skóra faktycznie jest wygładzona, ale poziom nawilżenia jest zdecydowanie słaby. Jeśli jesteście posiadaczami skóry suchej to przyda się coś lepiej nawilżającego jako baza pod balsam brązujący Lirene.





16 komentarzy :

  1. ja nie używam takich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej nie używam tego typu produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również nie używam samoopalaczy itp, bardziej wolę naturalną opaleniznę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie go wypróbuję :) może wreszcie będę mogła się rozstać z moją bladością

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam taki z Oriflame i jest super, tego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię taki z Lirene w formie pianki, jest idealny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy balsam. Może się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś uzywałam lekko bronzujących balsamów, ale jakoś teraz nie, mimo że się za bardzo na wakacjach nie opaliłam :D ja lubię takie złociste, z drobinkami. Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi niestety trochę śmierdział albo ja taka wrażliwa byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam jak byłam młodsza, teraz wolę naturalną skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W chwili wolnego czasu zajrzyj proszę na kosmetyki ekologiczne LillaMai i daj znać czy Ci odpowiadają. Dziękuję z góry :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.