Projekt Denko 6/2015.

Ostatnio, w piątek, pisałam Wam o tym, że jakimś cudem jeszcze się nie rozchorowałam. W sobotę rano okazało się, że dopadł mnie katar i gorączka. Dzisiaj kataru już prawie nie mam, ale temperatura nie chce wrócić do stanu normalnego mimo, że czuję się całkiem dobrze. Przygotowałam dla Was projekt denko. Zaczniemy sobie od kolorówki i perfum, a później ruszymy na tory pielęgnacyjne. 



Puder Rimmel Stay Matte w odcieniu transparentnym jest moim ulubieńcem wszech czasów. Ładnie matuje, nie podkreśla skórek i wygląda przepięknie. Opakowanie tradycyjnie rozwaliło się na pół mimo, że nie noszę go w torebce. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj (klik). Oczywiście kupię go ponownie. Perfumy FM Group Hot Collection 05, które są odpowiednikiem zapachu Rush Gucci. Zapach jest bardzo zmysłowy, intrygujący i nowoczesny. Nuty zapachowe : frezja, gardenia, sandałowiec, róża, kolendra, wanilia, wetiwer, paczula. Przepiękny zapach. Idealny na wieczór lub jako perfumy na jesień i zimę. Będę do nich wracać. Korektor do brwi Eveline w odcieniu brown. Sprawdzał się u mnie dobrze. Stosowałam go na kredkę jako utrwalacz. Zdarzało mi się używać go też samodzielnie. Szczoteczka jest trochę za duża, a kolor trochę rudawy. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj (klik). Nie kupię ponownie. Tint Ladycode by Bell lubiłam bardzo, była to jakaś edycja limitowana. Niestety nie mam pojęcia jaki to jest kolor, bo numerek gdzieś mi zniknął. Świetny wiosenny i letni kolor, który zastyga na ustach, ale nie jest matowy. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj (klik). Jeśli jeszcze kiedyś pojawi się w sprzedaży to bardzo chętnie kupię ten i inne kolory.


Suchy szampon Batiste to kolejny ulubieniec wszech czasów. Wersja wiśniowa wyjątkowo przypadła mi do gustu. Bardzo ładnie pachnie. Świetnie odświeża i dodaje objętości. Nie bieli włosów. Kupię ponownie. Zużyłam też pełną paczkę kozieradki. Takie opakownie wystarczyło mi na ponad rok doraźnego stosowania wcierki. Opis działania możecie przeczytać tutaj (klik). Kupię ponownie. Wygładzająca odżywka do włosów Yves Rocher sprawdziła się u mnie jako jedyna, z tych które miałam z tej firmy. Ładnie wygładzała i nawilżała włosy. Nie powodowała puszenia. Pełną recenzję i analizę składu możecie przeczytać tutaj (klik). Kupię ponownie. 


Płyn do kąpieli Avon o zapachu arbuza nie należy do najbardziej wydajnych, ale za to pięknie pachnie. Jest na tyle tani, że mogę wybaczyć mu wydajność. Jako jeden z niewielu nie powoduje u mnie swędzenia skóry. Kupię ponownie. Próbka żelu pod prysznic Sanex to największy zawód tego denka. Bardzo wysuszył mi skórę, mimo, że powinien być delikatny. Przeznaczony jest do cery wrażliwej a zawiera SLS. Nie polecam. Nie kupię. Olejek pod prysznic z melonem i gruszką ISANA to mój ulubieniec spośród wszystkich żeli pod prysznic tej marki. Pięknie pachnie, ładnie się pieni. Jest słabo wydajny, ale za taką cenę i tak się opłaca. Nie wysusza skóry. Kupię ponownie. 


Lakier Fresh Mint FM Group to mięta idealna. Mój zdecydowany ulubieniec lakierowy na wiosnę i lato. Niestety nie udało mi się go zużyć do końca, bo się przeterminował i zgęstniał. Jak wygląda na paznokciach możecie zobaczyć tutaj (klik). Kupię ponownie. Zmywacz do paznokci z olejkiem migdałowym ISANA to mój ulubiony zmywacz z acetonem. Niestety nie mogę go używać cały czas, bo przesusza mi paznokcie. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj (klik). Kupię ponownie. Nawilżający  krem Yves Rocher to całkowity bubel, który zupełnie nie radzi sobie z nawilżaniem. Do tego dziwne psujące się opakowanie. Pełna recenzja i analiza składu tutaj (klik). Nie kupię ponownie.


Wiśniowy peeling do stóp Avon to jeszcze jeden bubel. Drobinki są bardzo małe i nie chcą nic zdziałać. Jedyną zaletą tego produktu jest piękny zapach. Pełną recenzję można przeczytać tutaj (klik). Nie kupię ponownie. Głęboko nawilżający krem do stóp Ziaja również nie sprawdził się u mnie wystarczająco dobrze. Słabo nawilżał i zupełnie nie był wydajny. Pełna recenzja i analiza składu tutaj (klik). Nie kupię ponownie. GEHWOL med Lipidro Krem to absolutnie świetny kosmetyk do stóp o przepięknym składzie. Bardzo dobrze nawilża i wygładza stopy. Mimo małej pojemności jest bardzo wydajny. Zachwytom nie ma końca. Pełna recenzja i analiza składu tutaj (klik). Kupię ponownie. Exclusive Cosmetics pielęgnacyjny krem do stóp to kolejny beznadziejny produkt. Słaba wydajność, słabe działanie. Pełna recenzja i analiza składu tutaj (klik). Nie kupię ponownie.


Płyn micelarny Garnier to najlepszy produkt tego typu jaki było mi dane używać. Jest bardzo wydajny. Dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Nie przesusza i nie ściąga skóry. Pełna recenzja tutaj (klik). Kupię ponownie. Dwufazowy płyn do demakijażu Ziaja to mój ulubiony płyn do zmywania makijażu oczu. Jest niezawodny, tani, nie piecze w oczy. Jest wydajny i radzi sobie ze wszystkimi produktami. Pełna recenzja tutaj (klik). Kupię ponownie. Koloryzująco - nawilżający krem na dzień SPF 20 stosowałam przez całe lato zamiast podkładu. Dobrze nawilża i ładnie brązuje. Lekko wyrównuje koloryt cery. Teraz zmienili opakowanie, ale skład i działanie są dokładnie takie same. Kupię ponownie.



13 komentarzy :

  1. Lubię płyn z Garniera i puder z RImmel :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam puder z Rimmel i znam też ten olejek z isany obydwa bardzo. A zmywacz z Isany sama kupiłam ostatnio zobaczymy jak się będzie sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też używam tego zmywacza do paznokci Isany. Jest rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię dwufazę z Ziaji, micel Garnierka i szampon Batiste, a żel z Isany mam w zapasach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo też lubię podkład od Rimmel i płyn od Garniera! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Płyn do kąpieli o zapachu arbuza jest cudowny:)
    Krem z Avonu koloryzująco - nawilżający był kiedyś moim hitem. Gdy zmienili opakowanie na pomarańczowe jakoś mi nie podpasował. Widzę, że chyba znów je zmienili. Mam chyba gdzieś jedną tubkę nadal...

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie paznokcie bardzo przesuszał zmywacz z biedronki, z isaną akurat się polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ten korektor do brwi z Eveline, a puder z Rimmela jest moim ulubieńcem od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jestem średnio zadowolona z korektoru do brwi Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kończy mi się puder więc może wypróbuję ten z Rimmela:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też czasem kupuję odpowiedniki FM :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.