Co się działo? Wrzesień 2015.

Tego posta muszę zacząć tak samo jak w poprzednim miesiącu z tą różnicą, że teraz tylko wrześniowa informacja jest zgodna z prawdą. Myślałam, że sierpień szybko minął - grubo się myliłam. Wrzesień zleciał mi tak szybko jak jeszcze żaden miesiąc tego roku. Może było to spowodowane tym, że były to moje ostatnie dni wakacji. Może czas leciał tak szybko, bo wiele czasu pożarło mi czytanie książek i przygotowania do wyjazdu. Mam nadzieję, że czas trochę zwolni, bo jak tak dalej pójdzie to zanim się obejrzę zaczną się święta, Sylwester i sesja. 




Mam wrażenie, że ten post będzie dość krótki i pozbawiony jakichkolwiek zdjęć poza powyższym. Jak wspomniałam wyżej byłam albo zalatana albo zaczytana, więc ciężko było wyłapać mi jakieś filmowe kąski. Jedyną rzeczą, którą oglądałam, a dokładniej mówiąc puszczałam gdzieś w tle i jednym okiem oglądałam a drugim robiłam coś innego był show Keeping Up With The Kardashians. Byłam bardzo ciekawa czym aż tak bardzo zachwycają się brytyjki na You Tube i muszę przyznać, że mnie też wciągnęło. Takie guilty pleasure, każdy jakieś ma. 

Skończyłam czytać ostatnie dwa tomy Pieśni Lodu i Ognia, szerzej znane po prostu jako Gra o tron. Taniec ze smokami, bo tak nazywają się ostatnie dwa napisane już tomy sagi narobiły mi ochoty na więcej. A niestety na więcej trzeba poczekać pewnie jeszcze z dwa lata albo dłużej, bo kolejne części się piszą. Następnie zaczęłam czytać Lekko Stronniczy. Jeszcze więcej.  Jestem mniej więcej w połowie i muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Myślałam, że książka będzie zawierać rozmowy podobne do tych  w programie. Jednak okazało się, że tematyka jest zupełnie inna. Możemy dowiedzieć się trochę na temat funkcjonowania mediów w dzisiejszych czasach i przekonać się jak powstaje program internetowy. Moim zdaniem książka działa bardzo motywująco, a historia Włodka i Karola pokazuje, że każda rzecz dzieje się z jakiegoś powodu i nawet porażki działają na nasz sukces w przyszłości. 

Nie będę się rozpisywać, kiedy tak naprawdę nie ma o czym, bo czasu miałam bardzo mało. Mogę Wam tylko zdradzić, że w poniedziałek pojawi się post z nowościami, których jest bardzo dużo. Na koniec jak zawsze mała dawka muzyki. Przyjemnego weekendu. 





14 komentarzy :

  1. byłam dwa dni na uczelni i już czuję się zalatana.. nie ma łatwo :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się jeszcze nie czuję zalatana, ale przyszły tydzień mi to gwarantuje na 100% bo będzie długi, wiadomo powrót na uczelnie nie jest łatwy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem też zalatana, dodatkowo jeszcze sobie dorywczo pracuje to mam mało czasu na cokolwiek. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie też bardzo szybko zleciał i już po wakacjach :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się wydaje, że czas ostatnio jakoś przyspieszył...

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja bym chciała wrócić na uczelnię znów;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie mam pojęcia kiedy wrzesień zleciał, niesamowicie szybko... Podobają mi się piosenki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami zerknę na Kardashianki na E! i zawsze im współczuję głupoty i zazdroszczę urody:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żadnej z piosenek nie znam, biorę się za przesłuchanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi tak szybko lecą ostatnie tygodnie, że nic nie zdążam zrobić :P

    OdpowiedzUsuń
  11. też czasem oglądam Kardashianów;D

    OdpowiedzUsuń
  12. wrzesień zleciał jak mgnienie oka...

    OdpowiedzUsuń
  13. Wrzesień zleciał błyskawicznie, boję się, że październik zleci równie szybko :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.