Nowości września 2015.

W sierpniowych nowościach, pamiętam jakby to było wczoraj, pisałam Wam, że we wrześniu nowości prawdopodobniej się nie ukażą, bo planowałam nic nie kupować. Jak widać - nic bardziej mylnego. Nowości są i to całkiem okazałe. Udało mi się zarobić i wszystko ekspresowo wydać. Raz na jakiś czas można.



Na pierwszy ognień pójdą buty. Taki model kupuję co rok i zazwyczaj śmigam w nich wczesnej jesieni, a później wczesnej wiosny. Po tym czasie czubki są już zdarte, bo chodzę jak pokraka i o wszystko się potykam. Buty lecą do śmieci i tak koło się kręci. W tym roku postawiłam dla odmiany nie na Deichmann czy CCC a na jakiś taki zwykły sklep bez konkretnego szyldu. Zaoszczędziłam może około 50 zł, ale niestety nie zaoszczędziłam moim stopom cierpienia. Tworzywo jest bardzo twarde i ciężko te buty rozchodzić. Chodziłam w nich już kilka razy i bez pęcherzy się nie obyło. Powoli robią się coraz bardziej wygodne, ale do pełni szczęścia jeszcze trochę. Czasami nie warto oszczędzać.


Kosmetycznie nie było szaleństw. Bardzo podstawowe produkty. Mój ulubiony zestaw od Garnier Ultra Doux. Pisałam osobną recenzję szamponu (klik), więc jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam. Dwa płyny micelarne BeBeauty, czyli ulubieniec z Biedry będzie znowu w akcji. Na szczęście po zmianie opakowania w działaniu nie zmieniło się nic. Pełna recenzja dla ciekawych (klik). Masło do ciała Isana było polecane już na wielu blogach, ale ja jeszcze go nie miałam i właśnie nadszedł ten czas. Konsystencja bardzo rzadka, co mnie zdziwiło. Zapach przyjemny, ale lubię bardziej intensywne. Podobno fajnie sprawdza się nakładany na włosy jak olej przed myciem. Maska do włosów L'biotica Biovax włosy suche i zniszczone. Nakładałam ją już dwa razy, ale póki co nie mam zdania na temat działania. Wydaje mi się, że podbija skręt. Krem do rąk BeBeauty wzięłam do testów z ciekawości i wypada dość słabo, tym bardziej, że kremy lidlowej marki Cien są o wiele lepsze i chyba nawet tańsze.


O moim zamówieniu z Dresslink pisałam w osobnym poście (klik), więc nie będę się powtarzać. Powiem tylko, że rzeczy na górze są super, a te na dole jakimś cudem udało mi się odsprzedać komuś.


W tamtym roku zakochałam się w kombinezonach i oficjalnie stwierdzam, że jest to najwygodniejsza rzecz na świecie, zwłaszcza na jesienne i zimowe wieczory. Oba wykonane są z polaru. Ten w serduszka jest na zamek i pochodzi z Marks&Spencer, kolekcja dziecięca. Pantera jest na guziki i pochodzi z Marks&Spencer, kolekcja damska.


Nakupiłam sobie też gaci od piżamy. Długie nogawki, pasiasto kraciaste wzory, więc jak widać dość nudno. Kolorystyka też dość monotematyczna. Środkowe są z New Look, a pierwsze i ostatnie ze zwykłego sklepu z piżamkami.


Pierwsza koszulka urzekła mnie wzorem i zdobieniami, przyda się pewnie dopiero na wiosnę, ale zobaczyłam ją w Second Hand i szkoda było nie brać za te kilka groszy. Następnie mamy koszulę. Jest biała w jasno szare paski, ale na zdjęciu tego nie widać, lamówki są pięknie wykończone wzorem w kwiatki. Ma przedłużany tył i całkiem fajnie leży. Dopięłam się w niej, więc musiałam wziąć - w przypadku koszul moja strategia jest dość łatwa. Ona również pochodzi z Second Hand, na metce ma Papaya. Trzecia koszula wykonana jest z lekko elastycznego półprzeźroczystego materiału. Jak widać też ma paski. Pochodzi z Marks&Spencer.


Dorwałam też dwa sweterki. Pierwszy w szaro-czarny melanż pochodzi z F&F. Jest z bardzo przyjemnego i ciepłego materiału. Przyjemnie się w nim chodzi. Drugi jest czarny i ma zdobienie, które przypomina mi dywan, co uznałam za dość zabawne i postanowiłam zostać chodzącym dywanem. Sweterek pochodzi z Second Hand na metce ma George.


Od dawna marzył mi się czarny jedwabny bądź satynowy z braku laku szlafrok. Kiedy zobaczyłam ten ze srebrnymi zdobieniami w japońskich klimatach mało oczy mi nie wypadły z orbit. Na biuście siedzą dwa małe smoki, a na plecach smok tłucze się z tygrysem.


Od babci dostałam trzy książki. W każdej z nich są cztery powieści. Podobno ciekawe i o życiu i w ogóle, poczytamy zobaczymy. W Biedronce na promocji 3 za 2 kupiłam sobie 3 książki z przepisami. Wybór był duży. Stałam tam chyba z 10 minut, bo nie mogłam się zdecydować, ale mój chłopak sapał zniecierpliwiony, więc decyzja została podjęta i wyszło bardzo dobrze.


Zakupy w IKEA też się odbyły. Dwa komplety pudełek na dokumenty po dwie sztuki w każdej paczce. Kupiłam też 6 moich ulubionych szklanek. Jeśli ktoś mnie zapyta o szklankowy ideał pokaże mu dokładnie te z IKEA, nie ma nic lepszego. Kupiłam też dwie małe miseczki na lody, ale zapomniałam zrobić zdjęcie.


Ostatnia rzecz to płyta Growbox. Z tego, że ją mam cieszę się najbardziej, bo współtworzona jest przez mojego ulubionego rapera a nakład był bardzo limitowany. Jestem w szczęśliwym gronie posiadaczy i skaczę pod sufit.



26 komentarzy :

  1. kurcze, mój synek ma 100 cm wzorstu i już mam problem z kombinezonem do spania dla niego a co dopiero jak dla mnie ;/ zamawiam tylko przez internet , bo w naszych sklepach takiego asortymentu nie ma

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne nowości, a ja sama miałam kiedyś kombinezon w dzieciństwie do spania z lalką Barbie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też mam te szklanki z Ikei i tak samo je uwielbiam :D są boskie

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne buty ;)

    Szkoda, że tak obcierają... Ja niestety mam tak z każdymi butami i nie znalazłam jeszcze na ten problem rozwiązania...

    Mam te szklanki ♥
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Buty trochę nie w moim stylu, ale kociak przeuroczy! :) Szara bluza była złego rozmiaru czy miała inne wady?
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Buty super. Też mam taki kombinezon. Mój M. się śmieje, ze chodzę w śpiochach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. kombinezon przesłodkie chociaż nie wiem czy bym w takich sama chodziło :D a odżywkę garniera ultra doux uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile wspaniałości :) świetne buty :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Maski od Biovax uwielbiam i też chętnie bym kupiła. :-) Dużo ładnych ubrań, mamy podobny gust. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. buty nie dla mnie, nie lubię takiego fasonu :/ za to piżamki cudowne, słodkie a takie szklanki przydałyby mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz takie kombinezony będą w Lidlu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne rzeczy, zwłaszcza książki!

    OdpowiedzUsuń
  13. całkiem sporo nowości Ci wpadło we wrześniu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam takie kombinezon do spania z tym że brązowy ale też panterka- uwielbiam na chłody, rewelacja. Świetne buciki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że buty nie są dobre, bo wyglądają naprawdę super. Szlafrok ze smokiem jest świetny :)

    Brzydki Ptak Blog

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.