Plany zakupowe na 2016.

Z ostatnim dniem roku przychodzi ostatni post w tym roku. Podzielę się z Wami moimi zakupowymi planami na rok nadchodzący. Najprawdopodobniej uda mi się kupić tylko część z tych rzeczy, chyba że uda mi się nie wydawać pieniędzy na słodycze i inne niepotrzebne rzeczy. Wtedy może uda mi się zaoszczędzić na więcej przedmiotów z poniższej listy.


Krem pod oczy Rival de Loop Hydro

Wracam po świątecznej przerwie. Mam nadzieję, ze Wasze Święta tak samo jak moje były spokojne i że udało się Wam wypocząć. Ja i moje dwa dodatkowe kilogramy mamy dzisiaj post dotyczący kremu pod oczy Rival de Loop Hydro, o którym czytałam już wiele pochlebnych opinii. 

Krem pod oczy Rival de Loop Hydro działanie efekty recenzja skład analiza składu

Żelowa kredka do oczu Cosmic Brown Avon

Kredki żelowe z Avon to moi wieloletni bezkonkurencyjni w swojej kategorii ulubieńcy. Miałam już wiele kolorów i na tych nie poprzestanę. Dzisiaj pokażę wam kolejny z nich - Cosmic Brown - piękny czekoladowy brąz.

Żelowa kredka do oczu Cosmic Brown Avon recenzja kolor swatch opinia blog

Wibo Chic Matte nr 3

Jakiś czas temu bardzo spodobały mi się matowe lakiery. Kupiłam jeden z sześciu odcieni lakierów z serii Chic Matte Wibo. Padło na piękny ciemny szary z nutami rudawego brązu - numer 3.

Wibo Chic Matte nr 3 kolor na paznokciach swatch recenzja opinia blog działanie efekt trwałość warstwy

Korektor rozświetlający Lumi Magique L'oreal

O korektorach rozświetlających nadających się pod oczy mogłabym już napisać encyklopedię. Jednak nie przestaję testować. Tym razem przetestowałam znany korektor rozświetlający L'oreal Lumi Magique w odcieniu 02 Medium, bo jedynka była bardzo mocno różowa.

Korektor rozświetlający Lumi Magique L'oreal efekt działanie swatch 2 medium recenzja review blog opinia

Luxe Girl nr 4 Lovely.

Dzisiaj mam dla Was recenzję i co pewnie ważniejsze zdjęcia kolejnego lakieru z limitowanej serii Lovely Luxe Girl. Dzisiaj opowiem i pokażę lakier o numerze 4 - jasny beż ze złotymi drobinkami o wykończeniu matowym i lekko piaskowej strukturze.

Luxe Girl nr 4 Lovely kolor wykończenie trwałość recenzja warstwy wysychanie swatch blog

Baby Lips Cherry Me Maybelline

Dzisiaj opowiem w kilku słowach o pomadce pielęgnacyjno koloryzującej, którą większość z Was pewnie już doskonale zna. Ja mam wszystkie kolory z podstawowej kolekcji i Cherry Me jest chyba moim ulubionym. Zarówno ze względu na kolor i zapach. Każdy z nas lubi produkty kolorowe, które wyglądają ładnie a do tego jeszcze pielęgnują. Baby Lips Cherry Me zalicza się do tej grupy.

Baby Lips Cherry Me Maybelline  swatch blog kolor na ustach recenzja opinia blog trwałość działanie review

Luxe Girl nr 1 Lovely

W najnowszej edycji limitowanej lakierów Lovely Luxe Girl są same ładne kolory. Ciężko mi było zdecydować się i wybrać dwa. Dzisiaj pokażę Wam numer jeden - piękny jasny bordowy kolor ze złotymi drobinkami o matowym wykończeniu.

Luxe Girl nr 1 Lovely  swatch na paznokciach kolor trwałość blog recenzja opinia

Nowości listopada 2015.

Nowości listopada są zdominowane przez kosmetyki. Nie byle jakie kosmetyki, bo kosmetyki kolorowe. Większość z Was już pewnie domyśla się, że poszalałam sobie na promocji w Rossmannie. Dokładnie tak się stało. Do następnej promocji nic już nie kupuję. No, chyba że coś mi się skończy. Lecimy, bo jest tego naprawdę dużo.

Co się działo? Listopad 2015.

Listopad podobnie jak pozostałe miesiące zleciał szybko, ale na szczęście udało mi się zgromadzić kilka rzeczy, które chciałabym Wam polecić. Większość czasu pochłaniała mi nauka, bo listopad był bardzo obfity w kolokwia. W każdym tygodniu miałam co najmniej dwa zaliczenia na uczelni. Pierwsze dwa tygodnie grudnia też zapowiadają się pracowicie. 


 

Pod koniec listopada spadł pierwszy śnieg, a ja poczułam zimę i świąteczny klimat. W tym roku udało mi się spiąć i na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że wszystkie prezenty mam kupione. Są już zapakowane i czekają ukryte przed światem na odpowiedni czas. Zawsze spada mi wielki kamień z serca kiedy wszystko jest załatwione przed czasem. 


Co do czasu. Pewnie część z Was zauważyła, że ostatnio w dwie środy nie było nowego posta. Tak się złożyło, że w środy wracam późno do domu. Nie chcę pisać na zapas i publikować. Jak jestem zmęczona i nie chce mi się nawet ruszyć palcem też nie chcę do Was pisać, bo będziecie się męczyć czytając moje wypociny. Tak więc, od przyszłego tygodnia posty będą pojawiać się w poniedziałek, czwartek i sobotę. W poniedziałek zapraszam na nowości listopada. Będzie bardzo kosmetycznie, bo promocja w Rossmannie zrobiła swoje. 


W listopadzie udało mi się w całości przeczytać tylko jedną książkę. Mianowicie kolejną część czarnej serii Camilli Lackberg. Kaznodzieja nie zachwycił mnie tak bardzo jak Księżniczka z lodu, o której pisałam Wam w zeszłym miesiącu. Oczywiście jest to świetna książka warta uwagi. Wielowątkowy thriller. Bardzo zagmatwana sytuacja rodzinna. Siła z jaką może działać na nas bardzo charyzmatyczny człowiek. Jak bardzo źle możemy odczytać zupełnie przypadkowe sytuacje. Kaznodzieja daje do myślenia i nie pozwala o sobie zapomnieć przez jakiś czas. 


W zeszłym miesiącu znowu nie udało mi się obejrzeć zbyt dużo filmów. Za to pochłonęłam cały sezon Top Model oraz kontynuuję oglądanie najnowszego sezonu Kardashianów. Jeśli chodzi o filmy to były trzy. Pierwsze dwie części Jackass podobały mi się bardzo. Jestem świadoma tego, że większości z Was takie poczucie humoru nie będzie odpowiadać, ale mnie to jak najbardziej śmieszy. Moim zdaniem warto spróbować, bo jak wiadomo śmiech to zdrowie, a jeśli się komuś nie spodoba to zawsze można wyłączyć. Razem z koleżankami wybrałam się do kina na Listy do M. 2. Nie mogę powiedzieć, że film mi się nie podobał, bo obsada i realizacja były świetne. Jednak jest to zupełnie coś innego niż pierwsza część, która wprawia nas w świetny humor i budzi świąteczny klimat, radość. Druga część jest bardziej przyziemna i realistyczna. Może nawet dołująca. Jeśli chcecie poprawić sobie humor to nie polecam. Oczywiście wszystko kończy się dobrze, ale przez cały film walczyłam żeby nie uronić łezki, bo wszystko było jakieś takie smutne. 


Muzycznie działo się dużo. Poczyniłam wiele powrotów do starszych wydań. Mam też dla Was kilka nowości. Wróciłam do świetnego i dodającego mi energii albumu Avicii True. Kolejnym powrotem była płyta O.S.T.R. Jazz Dwa Trzy. Nowością, którą w końcu udało mi się przesłuchać w całości były Ulice Bogów Miuosha. Tylko utwierdzam się w przekonaniu, że im starszy tym lepszy. Wszystkie albumy są dostępne w Spotify. Cztery popowe i hip hopowe kawałki, które przyczepiły się do mnie i towarzyszyły mi zazwyczaj podczas ćwiczeń. Niestety muszę je Wam podlinkować, bo Blogger znowu coś wyprawia i nie da się wstawiać filmów z You Tube.

Drake - Hotline Bling

Ariana Grande - Focus

Dawin ft. Silento - Dessert

Missy Elliott - WTF 




Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.