Skoncentrowany krem Liście Zielonej Oliwki Ziaja

Krem Ziaja liście zielonej oliwki określony jest jako lekki nietłusty krem z wyciągiem z liści zielonej oliwki. Zapewnia nawilżenie, ochronę, regenerację. Idealny na każdą pogodę, dla każdego rodzaju skóry, w każdym wieku. Czytając ostatnie zdanie opisu producenta zapaliła mi się lampka ostrzegawcza, bo uważam, że jeśli coś jest dla wszystkich/ do wszystkiego to znaczy, że jest do niczego. Mimo to postanowiłam spróbować, bo inne produkty z tej serii bardzo lubię.

Skoncentrowany krem Liście Zielonej Oliwki Ziaja  działanie recenzja opinia blog opinia analiza składu skład


Dane techniczne: Cena kremu to niecałe 5 zł za 50 ml, czyli jak zawsze w przypadku Ziai bardzo korzystnie. Konsystencja jest średnio gęsta, adekwatna do zastosowanego opakowania jakim jest miękka tubka zamykana na klik. Zapach jest ładny, ale jak na mój gust zbyt intensywny i perfumowany. Krem jest bardzo wydajny.

Skład i analiza:  Aqua (woda), Ethylhexyl Methoxycinnamate (filtr UV), C12-15 Alkyl Benzoate (kondycjonuje, zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Octocrylene (filtr UV), Butyl Methoxydibenzoylmethane (filtr UV), Capric/Caprylic Triglyceride (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Glycerin (natłuszcza, wspomaga wnikanie innych substancji), Glyceryl Stearate (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), PEG-100 Stearate (emulgator), Ceteareth-20 (emulgator), Cetearyl Alcohol (działa matująco), Cetyl Palmitate (stabilizator), Cyclopentasixane (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Dimethicone (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Methylene Bis-Benzotriazolyl (filtr UV), Tetramethylbutylphenol (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (olej z zielonej oliwki, wspomaga utrzymanie wody w skórze, wygładza, nawilża), Paraffinum Liquidum (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Cera Microcristallina (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Paraffin (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Isohexadecane (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), Polysorbate 80 (emulgator), Butyrospermum Parkii (Shea Butter) (masło Shea, nawilża, wygładza, wspomaga regenerację), Panthenol (działa przeciwzapalnie, wspomaga regenerację), Propylene Glycol (ułatwia wnikanie innych substancji), Olea Europea Leaf Extract (ekstrakt z liści zielonej oliwki, chroni przed utratą wody, wzmacnia skórę), Tocopheryl Acetate (antyoksydant), Sodium Polyacrylate (zatrzymuje wodę w skórze, wygładza), PEG-8 (substancja nawilżająca), Tocopherol (przeciwutleniacz), Ascorbyl Palmitate (przeciwutleniacz), Ascorbic Acid (przeciwutleniacz), Citric Acid (regulator pH), Xanthan Gum (zagęstnik), DMDM Hydantoin (konserwant), Methylparaben (konserwant), Ethylparaben (konserwant), Parfum (kompozycja zapachowa), Limonene (kompozycja zapachowa), Hexyl Cinnamal (kompozycja zapachowa), Benzyl Salicylate (kompozycja zapachowa), Buthylphenyl Methylpropional (kompozycja zapachowa), Citronellol (kompozycja zapachowa), Alpha-Isomethyl Ionone (kompozycja zapachowa), Linalool (kompozycja zapachowa), Geraniol (kompozycja zapachowa)


Działanie: Zacznę od tego, że w Rossmannie krem stoi na półce 50+ nie wiem z jakiej okazji, ale postanowiłam to przemilczeć. Na wstępie dodam też, że jestem posiadaczką cery suchej z lekko przetłuszczającą się strefą T. Przy aktualnych mrozach moja skóra potrzebuje mocnego nawilżania. Już po pierwszym użyciu okazało się, że krem będzie o wiele za słaby na noc, bo budziłam się z suchą wołającą o nawilżanie skórą. Na dzień sprawdza się całkiem nieźle, ale to też nie jest to czego szukam zimą. Myślę, że wiosną i latem będę z niego bardzo zadowolona. Posiadaczkom cer normalnych i tłustych mogę go polecić również na jesień i zimę. Dużym plusem kremu jest filtr UV, który chroni naszą skórę przed przesuszającym działaniem słońca co długofalowo spowalnia starzenie komórek skóry. Krem bardzo dobrze współpracuje z makijażem. Szybko się wchłania i pozostawia matowe wykończenie. Po zastosowaniu skóra jest gładka i wygląda lepiej. Jak już wspomniałam wyżej mógłby lepiej nawilżać, ale na lato będzie świetny dla sucharków. Nie zapycha i nie podrażnia, a wręcz łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Warto wypróbować niezależnie od typu cery biorąc pod uwagę porę roku jaka aktualnie panuje. Dla osób powyżej trzydziestego roku życia moim zdaniem on się nie nadaje, bo bardziej dojrzałe skóry potrzebują specjalnej troski w pielęgnacji i mocnego nawilżenia. Czyli wyszło na to, że producent nie ma racji i obiecuje gruszki na wierzbie, ale to już chyba typowe i nikogo nie powinno dziwić.


26 komentarzy :

  1. Nie znam go, ale Ziaja mnie ostatnio do siebie trochę zrazila i wstrzymuje się z dalszymi przygodami ;)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ziaja ma świetne i tanie produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie nie wszystkie ich produkty się sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam. Ale jakoś nie mogę się przekonać do wypróbowania
    pozdrawiam serdecznie
    MARCELKA Fashion
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam pastę z tej serii, która była bardzo fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z produktami ziaji zawsze jakoś było mi nie po drodze. Ostatnio bardzo kusi mnie ta seria z liści manuka bo wiele osób bardzo ją zachwala. Dzisiejszy krem wydaje się być bardzo ciekawy. Być może przetestuję go, ale najwcześniej wiosną jeśli u Cibie zimą nie do końca dobrze się spisuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go ale boję się że byłby dla mnie za tłusty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie jest tłusty, wręcz matowy - tak jak napisałam ;)

      Usuń
  8. Miałam kiedyś wersję w słoiczku (nie jestem pewna czy to identycznie ten sam krem) z parafiną na początku składu. Kiedyś bardzo lubiłam ziaję, ale teraz już nie używam ich pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to jest inny krem. Tamten jest bardzo tłusty - parafina na pierwszym miejscu.

      Usuń
  9. Oni piszą takie rzeczy jak "dla osób w każdym wieku" bo to jest ich polityka marketingowa. Większe firmy zatrudniają różnych specjalistów od spraw sprzedaży, to jest dobrze płatna praca np dla socjologów, którzy opracowują takie strategie. To, że ten krem leży na pólce 50 + też nie wydaje mi się przypadkiem... Wygląda mi na to że to po prostu dobrą orientacja w polskich realiach, gdzie starsi ludzie, emerytki itd często kupują Ziaję czy jakąś Sorayę, bo niestety tych ludzi na nic innego nie stać.
    Ja lubię Ziaję, ale trochę z przymrużeniem oka i do twarzy bym Ziaji nie kupiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy nie byłby dla mnie zbyt tłusty. Musiałabym sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe czy u mnie się sprawdzi... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie przepadam za kremami z Ziaji. Ale bardzo lubię balsamy i szampony:)

    OdpowiedzUsuń
  13. kremunie stosowalam z ziaji, ale moze sie skusze :)
    ciekawy blog, podoba mi sie tu :)
    moze wspolna obserwacja? :) ja klikam :)) http://pazzz21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że nie nawilża najlepiej:( nie skusze się na niego:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam zamiar przetestować tą serię w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moją cerę kremy Ziaji często zapychają, dlatego ten konkretnie zużyłam jako krem do rąk i faktycznie przeciętnie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A właśnie się zastanawiałam nad kupnem tego kremu. Teraz wiem, że to jest dla mnie, bo mam cerę mieszaną ☺

    OdpowiedzUsuń
  18. nie przepadam za ziają, nigdy się u mnie jakoś swietnie nie sprawdzała

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze uwielbiam produkty od Ziaji. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba go miałam, jak był jeszcze w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
  21. Niektóre ich produkty mi odpowiadają a niektóre nie :) więc musiałabym na sobie przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tej serii mam tonik oraz pastę i jak dotąd dobrze mi służą.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest podobny do tego w słoiczku oliwkowego? Jeśli tak to ja podziękuję bo tamten mnie okropnie zapchał :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.