Baby Lips Pink Punch Maybelline

Dzisiaj o kolejnej pomadce pielęgnacyjno koloryzującej z serii Baby Lips Maybelline. Peach Kiss i Cherry Me zachwyciły mnie zarówno kolorem jak i delikatnym działaniem pielęgnującym. Niestety Pink Punch nie do końca przypadła mi do gustu.

Baby Lips Pink Punch Maybelline kolor swatch na ustach na dłoni pielęgnuje recenzja opinia blog działanie
Dane techniczne: Cena za sztukę wynosi około 13 złotych. Dostępna jest między innymi w Rossmannie, gdzie niedługo na promocji można ją będzie dostać za połowę ceny. Zapach jest bardzo słodki, cukierkowy, ale przyjemny. Kolor to intensywny jasny pastelowy róż w mocno chłodnej tonacji. Dobrze będą w nim wyglądać naturalne blondynki o chłodnym typie urody. Ja nie czuję się w tym kolorze zbyt dobrze i wątpię żeby jakiś ciepły typ urody był z tego odcienia zadowolony. 

Baby Lips Pink Punch Maybelline kolor swatch na ustach na dłoni pielęgnuje recenzja opinia blog działanie

Działanie: Pomadka bardzo łatwo nakłada się na usta i delikatnie po nich sunie. Problem pojawi się gdy macie na ustach suche skórki, bo Pink Punch wszystkie dokładnie podkreśli i uwydatni. Czasami robią się plamy. Kolor bez jedzenia i picia utrzymuje się około trzy godziny. Po tym czasie zaczyna wyglądać brzydko. Jest lekko wytarty, nierównomierny, wchodzi w załamania skóry. Podczas jedzenia lub picia schodzi całkowicie. Właściwości Pink Punch w porównaniu do dwóch poprzednich wersji są bardzo słabe, wręcz niezauważalne. 


16 komentarzy :

  1. też jakoś za nim nie przepadam, wolę wersję cherry me :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że ma tyle minusów, nie lubię jak pomadka podkreśla suche skórki ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam i nie kupię, dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. 13 zł to trochę drogo za pomadkę, ale kolorek ładny

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jej i chyba się nie skuszę ;)
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat ten kolor zawsze najmniej mnie kusił. Miałam wersję brzoskwiniową i czerwoną i chyba ta brzoskwiniowa wypadła najlepiej chociaż efektu baby lips to raczej nie dawała. Sięgałam po nią latem kiedy moje usta nie wymagają specjalnej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ne miałam jeszcze tej pomadki, ale jakoś nie kusi mnie ona.

    OdpowiedzUsuń
  8. To już nie dla mnie :( u mnie często pojawiają się suche skórki

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena mnie trochę zniechęca jeśli mam być szczera.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam sobie ją troche czasu temu , ale nie używam jej często , jesli o mnie sprawdza się tak sobie ;)
    https://www.vinted.pl/damska-odziez/bluzy/12156334-przepiekna-bluza-house

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorki miał być ten link
      http://xthy.blogspot.com/2016/04/wiosenna-stylizacja.html

      Usuń
  11. Jak podkreśla suche skórki to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojć z podkreślaniem skórek to wtopa. Nie skuszę się na nią jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja kolorek bardzo lubię, ale skórki faktycznie podkreśla ;c

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety kupiłam ten kolor... A trzeba było zostać przy bezbarwnych pomadkach... Ta kompletnie się dla mnie nie nadaje. Zbyt różowa jest i do tego faktycznie tak masakrycznie podkreśla wszystkie skórki, że patrzeć się na to nie da. Nie polecam, szkoda pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.