DUO nawilżający krem HYDRO-COMFORT Lirene

Jako posiadaczka suchej skóry potrafię docenić dobre działanie nawilżające. DUO nawilżający krem HYDRO-COMFORT Lirene moim zdaniem je zapewnia mimo bardzo średniego jakościowo składu. Jeśli wczytałabym się w skład pewnie bym go nie kupiła, ale nie miałam na to czasu i kupiłam. Okazało się, że moja skóra bardzo go lubi choć zupełnie nie wiem dlaczego. Aktualnie zużywam już drugie opakowanie. 

Cena za 50 ml kremu wynosi około 18 złotych. Nadaje się do stosowania zarówno na dzień jak i na noc. Dobrze sprawdza się pod makijażem. Teraz gdy pogoda dopisuje na dzień jest dla mnie zbyt ciężki, ale jako krem na noc sprawdza się idealnie. Jesienią znów będę nakładać go też rano. DUO nawilżający krem HYDRO-COMFORT Lirene zamknięty jest w lekkim plastikowym opakowaniu. Konsystencja jest gęsta dzięki czemu krem jest bardzo wydajny. Zapach jest delikatny, kremowy. Jest polecany do stosowania w każdym wieku.


Krem po aplikacji szybko się wchłania, ale zostawia lekką lepkość i świecenie. Dobrze nawilża i chroni przed przesuszaniem. Skutecznie likwiduje uczucie napięcia skóry i łagodzi podrażnienia występujące po myciu i demakijażu. Skóra jest miękka i wygładzona. Nie zapchał mnie ani nie spowodował reakcji alergicznych. 

Skład i analiza:

Aqua (woda), 
Paraffinum Liquidum (emolient, zapobiega utracie wody, wygładza), 
Isocetyl Palmitate (emolient, zapobiega utracie wody, wygładza), 
Glycerin (natłuszcza, wspomaga wnikanie innych substancji), 
Polyglyceryl -4 Isostearate (emulgator), 
Cera Alba (emolient, zapobiega utracie wody, wygładza), 
Cetyl PEG/PPG -10/1 Dimethicone (silikon, daje efekt wygładzenia, zapobiega utracie wody), 
Magnesium Sulfate (stabilizator), 
Hydrogenated Castor Oil (emulgator), 
Lanolin (emolient, zapobiega utracie wody, wygładza, emulgator), 
Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), 
Ethylhexylglycerin (humektant, konserwant, działanie nawilżające), 
C12-15 Alkyl Benzoate (emolient, zapobiega utracie wody, wygładza, konserwant), 
Imperta Cylindrica Root Extract (wyciąg z trawy azjatyckiej, działanie nawilżające, chroni przed przesuszaniem naskórka), 
Tribehenin (stabilizator), 
Sodium Lauroyl Lactate (emulgator, działanie nawilżające), 
PEG-8 (substancja nawilżająca, zapobiega wysychaniu kosmetyku), 
Ceramide 2 (odbudowuje warstwę lipidową naskórka), 
PEG-10 Rapeseed Sterol (emulgator), 
Carbomer (zagęstnik), 
Ceramide 3 (odbudowuje warstwę lipidową naskórka), 
Ceramide 6-II (odbudowuje warstwę lipidową naskórka), 
Phytosphingosine (działanie nawilżające, chroni skórę przed promieniami UV, łagodzi podrażnienia), 
Cholesterol (emolient, zapobiega utracie wody, wygładza, emulgator), 
Xanthan Gum (konserwant), 
Palmitoyl Oligopeptide (hamuje procesy starzenia się naskórka), 
Ceramide 1 (odbudowuje warstwę lipidową naskórka)
Phenoxyethanol (konserwant), 
Parfum (kompozycja zapachowa).



22 komentarze :

  1. Krem po prostu idealny dla mnie. Lubię lekkie kremy, które nadają się jako baza pod makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawił mnie, ale parafina w składzie go skreśla niestety bo moja buzia od jakiegoś czasu źle na nią reaguje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię kremów z Lirene, zazwyczaj mnie podrażniają...

    OdpowiedzUsuń
  4. idealny dla mnie! strasznie trudno dobrać mi krem do rąk, który faktycznie działa, może czas dać temu szansę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo chętnie go kupię jak mi się skończy kremidło z oeparolu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie miałam kremów do twarzy Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  7. Często tak mam - skład, który na pierwszy rzut oka wygłąda okropnie, okazuje się dlam nie idealnym :) Dlatego nie wierzę w analizę składa, zawsze patrzę na efekty testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że zostawia lepką warstewkę eh :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skład niestety niezbyt zachęcający. Czasami na dobre nam wychodzi jak nie zaczniemy go analizować ;) ja jednak po Twoich słowach nie mogłam się oprzeć i przeanalizowałam ;) Niestety w moim wypadku parafina kompletnie się nie sprawdza. Wysyp niedoskonałości gwarantowany.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam treściwe kremy na noc, tylko one dają odpowiednią dawkę nawilżenia i ukojenia mojej suchej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda że pozostawia tą lepkość. Może na noc bym go używała raczej niż w dzień.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz go widzę, ale skład jest troszkę smutnawy. Szkoda, że pozostawia lepkość i świecenie :(

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam go. lepkość by mi przeszkadzała ;/
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  14. ja go dałam mamie, bo akurat potrzebowała jakieś kremu. Troche nie podoba mi sie ta parafina na samym początku skladu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja i kremy nawilżające od lat toczymy walkę. Ciągle szukam tego idealnego, który równocześnie nie zamorduje mojego portfela :) Ten faktycznie cenowo super, choć skład, jak wspominałaś najsłoneczniejszy nie jest. Ale odwiedzając drogerię będę o nim pamiętać, zwłaszcza, że aktualny jest na wykończeniu :) Dzięki za konkretne info i zapraszam na mojego bloga na nowy wpis :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie kremy tej marki do tej pory nie sprawdzały się, ale co jednym pasuje niekoniecznie musi drugim też :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie przepadam za Lirene ale moja mama często kupuje ich kremy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. akurat z tą marką średnio si e dogaduje

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.