Mineralny róż Natural Beauty Lovely nr 3

Wiele pochlebnych opinii w sieci można przeczytać o różach Wibo i Lovely. Są tanie, więc postanowiłam kupić oba i sprawdzić który z nich jest lepszy. Dzisiaj o tym, który starcie przegrywa - mineralny róż Natural Beauty Lovely o numerze trzy ma kilka wad, których róż Wibo nie posiada. 

Cena za sztukę wynosi niecałe 10 złotych, więc faktycznie jest bardzo przystępna. Opakowanie jest bardzo słabe, bo zakrętka połamała się już przy drugim lub trzecim użyciu. Ta sama słabość tyczy się pigmentacji, która jest dość niska. Na szczęście kolor można budować.


Odcień numer trzy to jak dla mnie najbardziej klasyczny i pasujący każdemu kolor - ciepły, wpadający w cegłę, całkowicie matowy. Róż dobrze się nakłada i nie robi plam, więc będzie dobry dla osób początkujących, które jeszcze nie do końca wiedzą ile tego różu i gdzie nałożyć. Jednak ja nie lubię machać pędzlem bez sensu i wolę produkty o silniejszej pigmentacji i róże o bardziej kremowej konsystencji - ten jest dość suchy. Jeśli chodzi o trwałość nie mam mu nic do zarzucenia, siedzi na swoim miejscu cały dzień. 


9 komentarzy :

  1. Piękny ma odcień :)
    A jaka przystępna cena :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny kolor, bardzo lubię matowe róże i zawsze kupuje te 'tanie' z drogerii :)
    Nigdy nie miałam z Lovely, ale wygląda i brzmi podobnie jak róż z Essence Matt Touch Blush, chociaż opakowanie jest znaczenie trwalsze, a produkt mocno napigmentowany.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się odcień tego różu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś ten róż i bardzo go lubiłam :) obecnie używam z Annabelle Minerals :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny kolorek, mam podobny z Sensique :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Daje bardzo ładny efekt. Ale czy jest on rzeczywiście mineralny w to wątpię niestety :/ chyba z nazwy :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka