Sleek Flamingo

Dzisiaj w końcu do Was wracam! W czwartek wieczorem rozchorowałam się całkowicie. Do lekarza dostałam się dopiero na piątek i myślałam, że zwariuję. Ucho bolało mnie tak, że żadne leki przeciwbólowe nie dawały sobie rady. W piątek okazało się, że mam ostre zapalenie ucha zewnętrznego i węzłów chłonnych. W związku z tym, że zwlekałam z wizytą mój stan był już dość niedobry. Na działanie antybiotyku musiałam zaczekać aż do niedzieli i dopiero wtedy zaczęłam jako tako funkcjonować, jeść i spać prawie całą noc. Dzisiaj nadal pół twarzy i szyi mnie boli. Opuchlizna już prawie schodzi, ale chcę o tym na chwilę zapomnieć i skupić się na przyjemniejszych rzeczach - pięknym, ale wcale niełatwym we współpracy różu Sleek Flamingo. 

sleek flamingo róż paletka sleek kosmetyki sleek sklep gdzie kupić sleek


sleek flamingo róż paletka sleek kosmetyki sleek sklep gdzie kupić sleek

Cena różu to jakieś dwadzieścia kilka złotych. Dostępny w wielu sklepach internetowych. Gdzie najtaniej? (klik). Opakowanie jest wykonane z solidnego plastiku, zawiera dobrej jakości lusterko, ale bardzo ciężko się je otwiera i nie raz uszkodziłam sobie na nim paznokieć.Pigmentacja jest bardzo wysoka. A kolor w rzeczywistości zdecydowanie mniej intensywny niż w opakowaniu, więc nie ma się czego obawiać.


Róż podczas aplikacji dość mocno pyli. Przed przyłożeniem do twarzy trzeba porządnie strzepnąć pędzel żeby nie narobić sobie wielkich różowych plam. Bardzo łatwo przesadzić też z ilością. Trzeba nakładać go lekką ręką, z wyczuciem. Za te trudy róż odwdzięczy się nam niesamowitą trwałością. Jest dosłownie nie do zdarcia i żadne przytulasy ani pocieranie szalikiem mu nie straszne. Jeśli więc się go nie boicie i potrzebujecie czegoś niezawodnego to serdecznie polecam. Nie polecam za to spania w wilgotnych włosach zimą w mieszkaniu z nieszczelnymi oknami.



21 komentarzy :

  1. Bardzo ładny kolorek, podoba mi się jak naturalnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor ma bardzo ładny, ale ja się na niego nie skuszę bo porobię sobie nim plamy. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Róż na wieki, obłędny ma ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny kolorek,ale trochę nie dla mnie, bo ja to sobie potrafię zrobić ruską matrioszkę czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglada fajnie ciesze sie, że uzywasz kosmetyków, które nie sa testowane na zwierzętach :) sama musze kupic jakies kosmetyki tej marki, bo jeszcze nie mialam okazji ich probowac :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wygląda, pasuje Ci :)


    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Róż daje fajne delikatne wykończenie , pasuje Ci taki kolorek :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie nie mój odcień ;) Wolę brzoskwiniowe róże ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny kolorek, ale zupełnie nie dla mnie niestety, pasują mi tylko stonowane odcienie. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny, choć właśnie na pewno trudny. Ja mimo wszystko lubię róże w takich ekstremalnie nasyconych odcieniach. Mam takich kilka i wszystkie nałożone w minimalnej ilości dają super naturalny efekt zarumienionych policzków od mrozu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny kolor <3
    zaobserwuj mój blog, odwdzięcze sie kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale róż :) Mam bardzo podobny kolorek w swojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny kolor chociaż pigmentacją odstrasza :) w rzeczywistości bardzo ładnie wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja akurat różu używam bardzo rzadko ale ten wygląda na twarzy bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Karolina W blog Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.